Bloger Azrael żegna się z czytelnikami. "Jutro mam operację mózgu" [WIDEO]

"Witam serdecznie, jest 2012 rok, 21 listopada, sytuacja jest wyjątkowa. Nie wiem, czy to nie jest moje ostatnie nagranie" - tak znany bloger polityczny Azrael rozpoczyna swoje - jak twierdzi - pożegnanie z czytelnikami. Czeka go operacja mózgu.
Bruksela, wiosna 2012 r. Ciąg spotkań z europosłami. Wśród grupy zaproszonych na sesję europarlamentu przez Biuro Informacyjne PE w Polsce dziennikarzy i blogerów jest też Azrael. Poznajemy się. Z pozoru, zwłaszcza na początku, małomówny, wycofany, ożywia się natychmiast, gdy na spotkaniach kończy się część oficjalna, a zaczynają polityczne dyskusje.

Azrael jest w swoim żywiole - ostrym, nieco przenikliwym głosem zadaje politykom trudne pytania, dyskutuje ze swadą. Widać, że jest dobrze przygotowany z tematów, o które pyta.

Azrael żegna się z czytelnikami. "Idę na operację mózgu"

Azrael Kubacki to jeden z najbardziej znanych polskich blogerów. Ten przedstawiający się też jako "bezczelny bloger" liberał, "który zawsze będzie popierał liberalizm", w sieci obecny jest w kilku miejscach, prowadzi m.in. bloga na tokfm.pl.

21 listopada 2012, wideo w serwisie YouTube. Zupełnie inny Azrael. Zmęczony, cichym głosem żegna się ze swoimi czytelnikami, choć jak podkreśla, ma nadzieję, że nie na długo. Wyjaśnia, że "jutro czeka go operacja mózgu". Na drugim nagraniu - zapewne przez pomyłkę - podaje datę 11 listopada, jednak lektura dat wpisów na jego blogu pozwala z dużą pewnością stwierdzić, że chodzi jednak o 21. Oznacza to, że operacja blogera będzie miała miejsce dokładnie jutro, 22 listopada.

"Chciałbym, żeby Polska była krajem liberalnym"

W umieszczonym na YouTube filmie - bardzo osobistym rozrachunku z własnym dorobkiem - Azrael podkreśla, że choć jest liberałem, to jego komentarze polityczne - według jego wiedzy - cieszyły się szacunkiem po różnych stronach sceny politycznej, a "przyjaciół w polityce" miał również po prawej stronie.

"To nie jest prawdą, że walczyłem tylko z kaczyzmem. Raczej z pewnymi odbiciami tego towarzystwa" - mówi. I dziękuje, jak podkreśla, "przyjaciołom", w tym politykom, którzy pomogli mu w obecnej trudnej chwili.



- Chciałbym, żeby Polska była krajem liberalnym. Nieważne, czy lewicowym, czy prawicowym, ważne, że liberalnym. Dziękuję bardzo" - mówi na koniec Azrael.

W redakcji portalu Gazeta.pl i TokFM.pl czekamy na dobre wiadomości o pozytywnym wyniku operacji. Azraelu, trzymamy kciuki!

Więcej o: