Działacz PiS: Czy strzelać do Tuska? Szef PiS w Oleśnicy: To nic takiego

21.11.2012 19:41
Komentarze pod wpisem na blogu

Komentarze pod wpisem na blogu (Fot. blog)

Czy można w Polsce zrobić referendum nad projektem zastrzelenia Tuska? Żeby zastrzelenie go jak psa było legalne? - zastanawia się na swojej stronie Artur Nicpoń, członek zarządu wrocławskiego PiS. Zdaniem szefa PiS w Oleśnicy nic złego się nie stało.
Nicpoń to jeden z 30 członków wrocławskiego oddziału PiS. Reprezentuje w nim powiat oleśnicki, jest także wiceprezesem oleśnickiego klubu Gazety Polskiej.

"Mam dla nich tylko jedno - wypier...ać!"

Publikuje na oficjalnej stronie oddziału swojej partii. Ale przede wszystkim jest zapalonym prawicowym blogerem. Zaczynał w Salonie24, później pisał dla "Nowego Ekranu", a ostatecznie zdecydował się publikować na własnej stronie www.nicek.info. Jego "twórczość" opisał w środę portal Gazeta.pl.

W jednym z wpisów w taki sposób udowadnia, że nie jest antysemitą: "Na co dzień ich istnienie mnie nie interesuje. Mogą sobie być, mogą sobie zniknąć za sekundę i ja tego nawet nie zobaczę. Bo co mnie oni? Natomiast jak mi tu leżą i szkodzą Polsce, a przez to i mi, to mam dla nich tylko jedno - wypier...ać!".

"Polsce potrzebni są ludzie, którzy są zdolni przypier...ć"

W innym, wspominając udział w ostatnim Marszu Niepodległości w Warszawie, komentuje zachowanie tych, którzy bili się z policją: "ci ludzie są Polsce bardzo potrzebni, bo Polsce po prostu potrzebni są ludzie, którzy są zdolni przypier...ć. A tych, którym by przypier...ić trzeba, jest sporo, mimo że coraz bardziej zestrachani są silni i na rzęsach stają, by na nas wymusić przestrzeganie ich reguł, które sobie sami dla siebie ustanowili, żeby im było wygodnie".

O zadymie z policją 11 listopada: "Po naszej stronie była gotowość, by się z nimi bić. I gdyby poseł Górski nie zatrzymał tej ZOMOwskiej ciężarówki, którą oni chcieli staranować czoło pochodu, to zamiast tych kilkudziesięciu psów Donalda Tuska do szpitala trafiłoby ich parę setek".

Na stronie znajdują się też linki do stron, na których znaleźć można instrukcje, jak samemu skonstruować broń, jak przerabiać na ostrą amunicję np. pistolet na gwoździe. "W razie Niemca jednak jest jak znalazł" - pisze na stronie Nicpoń.

"Powinniśmy od czasu do czasu pokazać kły i pazury"

Udaje mi się dodzwonić do Nicponia.

- To taki dział tematyczny "co by było, gdyby...", np. gdyby wybuchła wojna. Przecież musielibyśmy jakoś odeprzeć atak. I stąd te domowe sposoby na pozyskanie broni - tłumaczy mi Nicpoń.

Gdy pytam o Żydów, którzy mają wypier... dziwi się: - A pan myśli inaczej? Że jak ktoś - ktokolwiek: Niemcy, Żydzi czy jakikolwiek inny naród - szkodzi Polsce, to mamy nadstawiać drugi policzek?

Strzelanie do Tuska to ponoć też tylko taki żart z dawnych czasów. - Kiedyś w odpowiedzi na postulaty referendum w sprawie aborcji zaproponowałem na blogu referendum w sprawie strzelania do lewaków. Przenośnia taka - wyjaśnia.

Na koniec pytam, czy koledzy z partii znają jego pasję pisania i czy nikt mu nie zwracał uwagi. - Oczywiście, cały czas mi zwracają uwagę, że powinienem nieco przystopować. Ale skoro media, w tym "Gazeta Wyborcza", robią z nas ciemnego luda, to uważam, że i my powinniśmy od czasu do czasu pokazać kły i pazury.

Niedługo po tym, jak sprawę wpisów Artura Nicponia zrelacjonowała Gazeta.pl, strona www.nicek.info została czasowo wyłączona.

- To tylko przerwa techniczna. Już wcześniej planowałem, że będę ją przenosił na inny serwer. Niebawem jestem z powrotem - zapewnia autor.

"Uważam to za rzecz zupełnie nieistotną"

Polityków PiS trudno było w środę namówić na komentarz w sprawie publikacji Nicponia.

- Mam sto cztery ważniejsze sprawy. Nie zadam sobie trudu, by to sprawdzić, bo uważam to za rzecz zupełnie nieistotną - oświadczył portalowi Gazeta.pl Kazimierz Ujazdowski, poseł PiS z Wrocławia.

Komentować sprawy nie chciał także Michał Kołaciński, szef PiS w Oleśnicy. Uważa, że nic złego się nie stało.

- To są osobiste poglądy Artura Nicponia, nie będę się do nich odnosił - mówi.

"Gazeta": - Zgadza się pan z nimi?

Kołaciński: - A co to "Gazetę Wyborczą" interesuje? To są wewnętrzne sprawy partii.

- Nie będzie żadnej reakcji władz PiS na wpisy Nicponia? - pytamy.

Kołaciński: - Nie mam czasu na takie dywagacje.

"To bardziej problem psychiatryczny niż polityczny"

- Czytając te brednie, można mieć wrażenie, że w tym przypadku to bardziej problem psychiatryczny niż polityczny - komentuje Piotr Żuk, profesor socjologii, radny wojewódzki SLD. - Niestety, przyzwolenie władz na PiS na wzywanie do przemocy i głoszenie rasistowskich haseł nie pozwala traktować tego jako prywatnych paranoi. Taka postawa wyklucza PiS z demokratycznej debaty. Chciałbym wierzyć, że nie wszyscy działacze PiS akceptują te neofaszystowskie wybryki. Powinni jednak zdecydowanie odciąć się od takich zachowań.

W czwartek rano Nicpoń został zawieszony w prawach członka PiS. Sprawa została przekazana do rzecznika dyscypliny partyjnej Karola Karskiego.

Tagi:

Zobacz także
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje