Rozbił auto i napił się wódki. I tak usłyszał zarzuty

19.11.2012 14:41
Rozbita skoda po wypadku na skrzyżowaniu ulic Fieldorfa i Ostrobramskiej

Rozbita skoda po wypadku na skrzyżowaniu ulic Fieldorfa i Ostrobramskiej (Fot. Dariusz Borowicz / Agencja)

Według biegłego powołanego przez prokuraturę, kierowca, który po kolizji na Pradze Południe wypił duszkiem butelkę alkoholu, był pijany jeszcze przed jej spowodowaniem
Do niecodziennego zdarzenia doszło miesiąc temu na skrzyżowaniu na Pradze Południe. Kierowca dostawczego mercedesa jechał ul. Zamieniecką w kierunku Wału Miedzeszyńskiego. Kierowca skody chciał skręcić z ul. Fieldorfa w lewo w ul. Ostrobramską. Doszło do zderzenia. Po kraksie kierowca skody wyciągnął butelkę cytrynówki i wychylił ją duszkiem. Potem "poprawił" jeszcze piwem. Robił to jawnie, tak by wszyscy świadkowie (a także przybyli wkrótce po kolizji policjanci) dobrze widzieli, co czyni. Gdy mężczyzna został zbadany alkomatem, okazało się, że ma blisko dwa promile alkoholu w organizmie. Później tłumaczył, że się zdenerwował i było mu szkoda jego ukochanego samochodu.

Czy mężczyzna przed kolizją także pił alkohol? Czy pijąc wódkę zaraz po zderzeniu, chciał uniknąć odpowiedzialności? Jeśli tak, to sposób jaki wybrał, nie sprawdził się.

Prokuratura powołała bowiem biegłego toksykologa, który miał za zadanie ocenić, w jakim stanie był kierowca skody przed spowodowaniem kolizji.

- Zdaniem biegłego w chwili zdarzenia mężczyzna miał w organizmie nie mniej niż 1,4 promila alkoholu - mówi asp. Paweł Pławecki z południowopraskiej komendy.

I to zdecydowało, że prokurator postawił mu zarzut kierowania samochodem pod wpływem alkoholu. Dodatkowo mężczyzna odpowie za spowodowanie kolizji oraz picie alkoholu w miejscu do tego niewyznaczonym.

Zobacz także
Komentarze (18)
Zaloguj się
  • remo29

    Oceniono 60 razy 60

    Skoro po stracie auta walnął flaszkę duszkiem to po stracie prawka zapije się na amen...
    --
    parada karzełków

  • lignan

    Oceniono 35 razy 31

    To klasyczne nadpicie!!! Funkcjonariusz BOR, który rozbił w Budzie Ruskiej państwowy samochód został oczyszczony w takiej samej sytuacji przez prokuratora z jakichkolwiek podejrzeń!!!! Napił się z żalu i stresu, ajak uzasadniał prokuratorzyna, jaeśli są jakieś wątpliowości należy je rozstrzygać na korzyść oskarzonego!!!

  • bed-e45

    Oceniono 28 razy 28

    Borowikom z obstawy Prezydenta, to było wolno walnąć flachę po wypadku. Wówczas prokurator nie powoływał biegłych.
    Ten widocznie wziął ich za wzorzec.
    Moczymordów za kółkiem powinno się likwidować na miejscu, a nie urządzać cyrk z biegłymi.

  • camel_3d

    Oceniono 19 razy 19

    No...a u BORowcow nie potrafiona stwerdzic czy pili przed czy po wypadku... dziwne nie?? Polska..ja piernicze

  • ilirian

    Oceniono 27 razy 19

    Czy takie picie to nie jest zacieranie dowodów?

  • raskolnikov74

    Oceniono 11 razy 11

    Zrobił to co borowcy i postawiniee mu zarzutów naraża teraz tego prokuratora na konskewencje. I nie będą to konskeweencje służbowe ale nieszczęśliwy wypadek. Skończyło się pobłażanie dla kurw łamiących zasadę równości woebc prawa.

  • public_enemy5

    Oceniono 19 razy 11

    Nie pił tylko nadpił. Tak jak ten tutaj www.naszdziennik.pl/wp/8982,nie-pil-tylko-nadpil.html

  • fctheduck

    Oceniono 9 razy 9

    Tzw. ludowy spryt. Zwykły kretyn. Ale miał swoje pięć minut w mediach:)

  • mipinas

    Oceniono 7 razy 5

    takim jest alkoholikiem, ze nie wytrzymał z obalniem flaszki do zakonczenia czynnosci i ktos ma uwierzyc, ze jazdy sobie wódką nie umilał?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje