Były radny Żoliborza oskarżony. 19 zarzutów o pedofilię

14.11.2012 15:00
Policja

Policja (Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta)

Ochocka prokuratura zakończyła trwające ponad półtora roku śledztwo w sprawie trenera podejrzanego o molestowanie dzieci na obozach sportowych
Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu w ubiegłym tygodniu. Prokurator zarzuca 47-letniemu Markowi L. aż 19 przestępstw.

Sprawa zaczęła się ponad półtora roku temu. W marcu 2011 r. do prokuratury zgłosiła się matka dziewczynki, która wyjechała na obóz zimowy organizowany przez klub sportowy. O tym, że "dziwne relacje łączą jej córkę z wychowawcą", dowiedziała się od innych rodziców. Ci z kolei usłyszeli o tym od swoich dzieci.

Kobieta poprosiła córkę o szczerą rozmową. Gdy dziewczynka potwierdziła, że Marek L. dotykał jej części intymnych, powiadomiła śledczych.

W kwietniu ub.r. mężczyzna został zatrzymany i aresztowany przez sąd. Za kratami siedzi do dziś.

- W toku śledztwa ustaliliśmy łącznie 14 pokrzywdzonych dziewczynek - mówi prok. Dariusz Ślepokura, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Kilka z nich było molestowanych przez podejrzanego kilkukrotnie.

Do przestępstw, tak wynika z dowodów zebranych przez prokuraturę, dochodziło przede wszystkim podczas wyjazdów na obozy sportowe m.in. w Sanoku, Darłowie i Giżycku w latach 2009-2011. W jednym przypadku podejrzany miał użyć przemocy.

Wszystkie dziewczynki w czasie, gdy miały kontakt z oskarżonym, nie miały ukończonych 15 lat. Marek L. będzie więc odpowiadał przed sądem za pedofilię. Grozi mu do 12 lat więzienia. Nie przyznał się do zarzutów. Twierdzi, że troszczył się o podopieczne, ale nie dotykał ich w miejsca intymne.

Ale każda z 14 dziewczynek była przesłuchiwana w obecności biegłego psychologa. I, jak podkreśla prok. Ślepokura, zdaniem biegłego pokrzywdzone są wiarygodne, nie zniekształcają swoich zeznań, prawidłowo postrzegają świat. Dodatkowo inny biegły, seksuolog, stwierdził u Marka L. "zaburzenie preferencji seksualnych pod postacią pedofilii". I od razu wskazał, że w przypadku prawomocnego skazania przez sąd mężczyzna powinien być poddany terapii.

Marek L. pracował w klubie uczniowskim, w którym była sekcja łyżwiarska. Był też pracownikiem OSiR Ochota. Przez dwie kadencje (lata 2002-2010) zasiadał w radzie Dzielnicy Żoliborz.

Zobacz także