Szybowiec spadł na Powstańców Śląskich. 2 osoby ranne

02.11.2012 16:43
Wypadek szybowca na Bemowie

Wypadek szybowca na Bemowie (Fot. Dariusz Borowicz / Agencja)

Dwuosobowy motoszybowiec miał problemy z lądowaniem na bemowskim lotnisku. Maszyna spadła na ul. Powstańców Śląskich, prawdopodobnie z powodu braku paliwa. Obie lecące nią osoby przeżyły.
Do wypadku doszło ok. godz. 16.15. - Rozbity samolot to motoszybowiec. Maszyna prawdopodobnie miała za mało paliwa i dlatego leciała zbyt nisko - wyjaśnia przyczyny wypadku nasz reporter Dariusz Borowicz. Samolot zahaczył o latarnię przy ul. Powstańców Śląskich i wylądował na nasypie tuż przy centrum handlowym, kilkadziesiąt metrów przed płytą lotniska. Tę wersję wydarzeń potwierdza też w TVN świadek wydarzenia, Cezary Osiński ze straży miejskiej. - Tuż po wypadku pilot tłumaczył nam, że skończyło mu się paliwo. Myślał, że dociągnie na oparach, ale nie udało mu się - wyjaśnia strażnik.



Patrol straży miejskiej przejeżdżał tuż koło lotniska, kiedy funkcjonariusze zauważyli nisko lecący samolot. - Motoszybowiec leciał od strony ogródków działkowych na Bemowie na niewielkiej wysokości. Przeleciał dosłownie nad trakcją tramwajową, uderzył w latarnię skrzydłem, chwilę później zatrzymał się, uderzając w nasyp przy ogrodzeniu lotniska - relacjonuje st. insp. Robert Podgórski z IV Oddziału Straży Miejskiej. Strażnicy pobiegli na pomoc, natychmiast przyleciał też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który akurat realizował inne zgłoszenie na Bemowie. - Pomogliśmy lekarzom w udzielaniu pomocy przedmedycznej. Jeden z mężczyzn odniósł poważne obrażenia głowy. Ustabilizowałem jego głowę i szyję. Drugi z mężczyzn miał obrażenia kończyn - mówi strażnik Cezary Osiński

Po kilkunastu minutach na Bemowo dotarli strażacy i karetka. Na szczęście obie lecące samolotem osoby przeżyły wypadek. Rannych wydobyto z maszyny i zabrano do szpitala. Obaj mężczyźni są w ciężkim stanie, ale ich życiu nie grozi niebezpieczeństwo. Jak mówi policja, byli to doświadczeni piloci.

Obecnie trwają oględziny i zabezpieczanie miejsca wypadku. Maszyna należała prawdopodobnie do Aeroklubu Warszawskiego. Strażacy zabezpieczają rozlane z samolotu resztki paliwa. - Oficjalne przyczyny wypadku będą znane za kilka miesięcy, poda je Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych - powiedział dyżurny policji.

Zobacz także
Komentarze (23)
Zaloguj się
  • mnosarz

    0

    Dodatkowy eksperyment procesowy na wniosek Millera

    W dniu 2.11.2012 jeden z ekspertów PKBWL a zarazem członek komisji Millera w sprawie badania katastrofy Smoleńskiej, przeprowadził w godzinach wieczornych ma oczach wszystkich zainteresowanych eksperyment procesowy pod nazwą roboczą "Wpływ oddziaływania skrzydła motoszybowca typu PW4- Pelikan na ścięcie podstawy betonowej latarni w kontekście podobnego oddziaływania stojącej brzozy na skrzydło TU-154 w katastrofie Smoleńskiej". Ścięta przez skrzydło motoszybowca podstawa betonowa latarni została przewieziona natychmiast do PKBWL. Nasz reporter będący na miejscu otrzymał od eksperta informacje, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy zostanie oficjalnie przekazany raport z eksperymentu, który ma dać odpowiedź na następujące pytanie: "Czy podstawa betonowa rzeczywiście została ścięta przez skrzydło motoszybowca czy może sama się przewróciła od wywołanego wiatru przez to skrzydło?" Czekamy cierpliwie na wyniki badań naszych naukowców z PKBWL.

    P.S.
    Jaki naukowiec,takie wyniki.

  • amesh

    0

    "Myślał, że dociągnie na oparach, ale nie udało mu się" vs. "Strażacy zabezpieczają rozlane z samolotu resztki paliwa". No to miał to paliwo, czy mu się skończyło? Panowie Redakcja, pomyśleć, zanim się napisze, bo trochę się to nie klei...

  • rogatystworek

    Oceniono 3 razy 3

    Motoszybowiec, ultralight, czy w końcu awionetka?
    To są trzy różne rodzaje statków powietrznych, a to co tam leży to motoszybowiec PW-4 Pelikan.

    Szybowce/motoszybowce mają w znakach rejestracyjnych 4 cyfry (np. SP-8040)
    Ultralekkie mają 4 znaki po "-" (np. SP-SEXI )
    Awionetki mają 3 znaki po "-" (np. SP-CER )

    Ale kto by tam na to zwracał uwagę...

  • giuseppe53

    Oceniono 8 razy -4

    Mały samolot ściął stalową latarnię, nie zrobił półbeczki i wylądował.
    80-cio tonowy tupolew przy prędkości 5 m/s (wg. "raportu" MAK pkt.1.4) rabnął w brzozę, urwał pół skrzydła, zrobił półbeczkę n a wysokości kilkunastu metrów i rozsypał się na tysiące kawałków.
    Cuda. panie, cuda całkiem jak u ryżego cudotfurcy.

  • dezyderymarchewka

    Oceniono 3 razy -1

    słychać strzały, ranni mają hel w mankietach, a na latarni są ślady trotylu

  • neo2-0x

    Oceniono 8 razy 4

    Antoni M. już w drodze.

  • dmbdmb

    Oceniono 2 razy 2

    Psze Redakcji!
    "To samolot typu ultralight, czyli motoszybowiec"

    Nie każdy ultralight to motoszybowiec, tak jak nie każdy ptak to wróbel. Albo nie każdy czworokąt to kwadrat.

  • atrynity

    Oceniono 1 raz -1

    zmienili motoszybowiec na szybowiec ;P ;D
    czad! szybowcowi zabrakło paliwa ;D ;D ;D

  • atrynity

    Oceniono 2 razy 0

    z motosztbowca poprawili na szybowiec ;P czad!
    Szybowcowi zabrakło paliwa ;P ;D ;D ;D ;D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje