Chcą parytetu w metrze. Kobieta ma czytać nazwy stacji

28.10.2012 09:40
Metro warszawskie

Metro warszawskie (Fot. Tomasz Wawer / AG)

Skoro komunikaty w I linii czyta spiker, drugą należy oddać kobiecie - uważają działacze SLD i domagają się parytetu w metrze. Wniosek w sprawie głosu lewica złożyła u prezydent miasta. O równouprawnienie spikerów będzie też zabiegać na sesji Rady Warszawy
Choć II linia metra to perspektywa kilku lat, SLD twierdzi, że walkę o parytet wśród czytających komunikaty spikerów trzeba zacząć z wyprzedzeniem. Animatorem akcji jest szef warszawskiego Sojuszu i radny Sebastian Wierzbicki. Podkreśla, że wprawdzie tylko rzucił hasło, ale nie jest sam. Ma wsparcie partyjnych szeregów i krajowego lidera. - Leszek Miller jest w tej sprawie z nami - zapewnia.

Sojusz równouprawnienie płci niesie na sztandarach. Ostatnio gorzej było z praktyką. Rzecznik partii Dariusz Joński, komentując możliwą dymisję minister sportu Joanny Muchy (PO), odniósł się do kuluarowych plotek o jej ciąży w następujący sposób: "Jeśli jest w ciąży, nie ma czasu i chce się zająć ciążą, a później swoim dzieckiem, tym szybciej powinna złożyć rezygnację i kibicować z boku".

Inne nastroje prezentuje warszawski SLD. Zapewnia, że inicjatywa nie jest podyktowana politycznym interesem. Pojawia się teraz, bo - jak tłumaczy - wprowadzanie równouprawnienia do struktur metra wymaga czasu. Chodzi przede wszystkim o rozważny dobór głosu. - Powinien być czysty, przyjemny i zrozumiały. Chcę przypomnieć, że podobny eksperyment w Olsztynie zakończył się fiaskiem. Brzmienie kobiecych komunikatów płynących z głośników w autobusach drażniło mieszkańców.

W skargach olsztynianie uznali, że głos jest sztuczny, a w dodatku źle akcentuje nazwy przystanków. Lektorkę zastąpił więc syntezator mowy, zresztą ten też nie podoba się w Olsztynie.

Będą lobbować

SLD zamierza prowadzić lobbing na dwóch poziomach: wśród polityków ratusza z Hanną Gronkiewicz-Waltz na czele i w radzie miasta, czyli w klubach Platformy i PiS. Na najbliższą sesję w listopadzie działacze przygotują stanowisko w sprawie głosu.

List do prezydent Warszawy mówi o atutach nowego rozwiązania. Jest więc "walor praktyczny". W nim głosy męski i kobiecy pełnią funkcję akustycznych drogowskazów. Pozwolą "każdemu - nawet cudzoziemcom - na rozróżnienie od siebie obu linii, a co za tym idzie ułatwi orientację w topografii naszego miasta".

Jest "wymiar symboliczny". Kobiecy głos czytający komunikaty w II linii metra "będzie dowodem na to, że w Warszawie robi się wszystko, by zasady równouprawnienia kobiet i mężczyzn były wprowadzane w życie". - Liczę, że uwzględniając te dwa wymiary, pani prezydent nas wesprze. Liczę też na klub Platformy, gdzie większość radnych stanowią panie.

Wierzbicki uprzedza, że politycy nie powinni mieć wpływu na głos, który popłynie z megafonów metra. SLD nie widzi ich w komisji wybierającej spikera.

- Jeżeli do tego by doszło, to każda zmiana rządów w Warszawie oznaczałaby zmianę spikera, np. za PO z pani Hanny Gronkiewicz-Waltz na panią minister Annę Fotygę za PiS czy Katarzynę Piekarską, gdy stery przejmie SLD. Walczymy o prawdziwe równouprawnienie.

Z pierwszych komentarzy płynących z rządzącej miastem Platformy wynika, że w tym przypadku PO chce się poddać opozycji bez walki. - Pomysł jest fantastyczny - komentuje Jarosław Szostakowski, lider klubu PO.

Większy dystans ma PiS. Radny Jarosław Krajewski, rzecznik warszawskich struktur partii, mówi, że jego ugrupowanie jest za równouprawnieniem. - Jednak w tym wypadku nie uważam, by męski głos w głośnikach metra był przejawem dyskryminacji kobiet. Obecny lektor jest odbierany bardzo dobrze przez pasażerów, są już do niego przyzwyczajeni. Nikt przed SLD nie miał zastrzeżeń. Uważam, że powinniśmy go zachować także w II linii metra. To tradycja, zaś lepsze jest wrogiem dobrego.

W I linii kolejne stacje od lat zapowiada Ksawery Jasieński.

Zobacz także
Komentarze (83)
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 112 razy 104

    Wśród osób prowadzących składy metra też będą parytety? A co z parytetami wśród budowniczych metra? Jakoś nie widziałem feministek zasuwających łopatą.

  • dziadekjam

    Oceniono 96 razy 86

    A może w ramach innego "parytetu" i likwidowania "barier" dla niepełnosprawnych zapowiedzi powinien czytać jąkała?
    Było by więcej czasu na wsiadanie i wysiadanie.
    Mogą czytać na przemian jąkała i jąkałka(?), to i feministyczny postulat się spełni.

  • 333mamona333

    Oceniono 57 razy 57

    Po prostu ręce opadają ...

  • co.ty.powiesz

    Oceniono 67 razy 51

    Bardzo dobry pomysł, ale dobrze by było, żeby SLD zaczęło od siebie. Na czele czerwonych stoi mężczyzna (podobno), a powinno być po połowie. Dlatego żeby było równo, to należałoby Millerowi obciąć coś niecoś, wzorem posła/posłanki z partii Palikota - wtedy będzie parytet także na najwyższych stanowiskach SLD.

  • fakiba

    Oceniono 51 razy 49

    Ma być wyrażnie słychać a kto będzie zapowiadał kobieta czy mężczyzna to pasażerom dynda

  • dziadekjam

    Oceniono 48 razy 46

    Zapowiedzi powinny odbywać się w obu językach, damskim i męskim, jednocześnie na wszystkich liniach. Każde inne rozwiązanie to naruszenie czci i honoru wszystkich płci razem i każdej z osobna...

  • donaldwielki

    Oceniono 45 razy 45

    "Skoro komunikaty w I linii czyta spiker, drugą należy oddać kobiecie'
    -------------------------------------------------------------------------------------------------------
    a jak będzie trzecia linia???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje