Ostrzelano budynek jednego ze stołecznych przedszkoli

22.10.2012 17:00
Na zdjęciach widać ślady po kulach

Na zdjęciach widać ślady po kulach

Przedszkole przy ul. Czumy na warszawskim Bemowie zostało ostrzelane. Śrut trafił m.in. w przeszklone drzwi. Dzieci zostały przeniesione do sal po przeciwnej stronie budynku, a pod placówką będzie dyżurować straż obywatelska.
Nie wiadomo, kto strzelał i kiedy dokładnie to się stało. Rzecznik Bemowa Marcin Łukasik informuje, że pracownicy przedszkola zauważyli ślady w zeszły czwartek rano. Jego zdaniem ślady świadczą o strzałach z broni palnej lub pneumatycznej. - Okazało się, że w stronę przedszkola oddane zostały przynajmniej cztery strzały. Trzy z nich trafiły w okna budynku. Strach pomyśleć, co by było, gdyby w budynku znajdowały się dzieci - mówi burmistrz Bemowa Jarosław Dąbrowski. Sprawa została zgłoszona na policję (komisariat mieści się w pobliżu, przy ul. Raginisa), a dyrektorka poprosiła o wysłanie patrolu. - Niestety, bemowska policja nie stanęła na wysokości zadania - krytykuje burmistrz Dąbrowski. - Mam wrażenie, że sprawa ta nie została odpowiednio poważnie potraktowana przez policjantów.

Dlaczego? Dopiero na poniedziałek funkcjonariusze wyznaczyli termin złożenia zeznań przez dyrektorkę placówki. Nie udało się tego jednak szybko zrobić. Burmistrzowi w służbowej notatce dyrektorka Bożena Miękus zaraportowała, że osoba, z którą była umówiona w komisariacie przy ul. Raginisa, "jest zajęta" i nie może jej przyjąć. Od policjantów miała usłyszeć, że może poczekać albo przyjść później.

Zeznania zostały spisane kilka godzin później na terenie przedszkola. Burmistrz Dąbrowski gromi komendanta policji na Bemowie i apeluje o "natychmiastowe działania".

Kiedy strzelano?

Policja widzi sprawę zupełnie inaczej. - Pierwsze zgłoszenie dostaliśmy w czwartek ok. godz. 12.30. Na miejsce natychmiast pojechał patrol policji - relacjonuje asp. Mariusz Mrozek, rzecznik komendy stołecznej. - Na miejscu potwierdzili, że szyby są uszkodzone. Dyrektorkę przedszkola poinformowali, że ekipa dochodzeniowo-śledcza przyjedzie później - dodaje.

Dyrektorka miała odpowiedzieć, że nawet jeśli przedszkole będzie już zamknięte, to na pewno będzie stróż. Gdy ok. 18 ekipa dotarła na ul. Czumy, w przedszkolu nikogo nie było.

W piątek policjanci zadzwonili do dyrektorki, ale ta miała odpowiedzieć, że nie ma czasu przyjechać na komisariat. Umówili się więc na poniedziałek, na 8.30.

- Pani dyrektor dotarła o godz. 8.50 i powiedziała, że nie ma czasu składać zeznań, bo musi jechać na 9 do urzędu - dodaje asp. Mrozek. Niedługo potem urzędnicy zaczęli obdzwaniać dziennikarzy, informując ich o skandalicznej postawie policji.

Ostatecznie dyrektorka złożyła zeznania. Powiedziała w nich, że nie jest w stanie określić, kiedy mogło dojść do uszkodzenia szyb, i że mogło to być nawet w ciągu ostatnich trzech tygodni.

Lecą iskry

Między bemowską policją a lokalnym samorządem iskrzy od kilku miesięcy. Stało się tak po zmianie na stanowisku szefa wolskiej policji (nadzoruje komisariat na Bemowie). W sierpniu insp. Krzysztof Krzyżanowski odwołał komendanta z ul. Raginisa nadkom. Jerzego Sztuca, a także swojego zastępcę Lecha Zalewskiego. Obaj byli w dobrych kontaktach z burmistrzem Dąbrowskim. Od tego czasu między policją a ratuszem trwa wojna podjazdowa, która skutkowała m.in. odebraniem policjantom komputerów przekazanych wcześniej przez urząd.

A co z przedszkolakami? - Wydelegowałem pracowników urzędu dzielnicy Bemowo, którzy w czasie godzin otwarcia przedszkola pełnią straż obywatelską przed placówką. Dodatkowa ochrona ma pełnić rolę prewencyjną - mówi burmistrz.

Dyrektorka przeniosła dzieci do sal, które znajdują się po tej stronie budynku, która nie została ostrzelana.

Policja zapewnia, że już szuka osoby, która strzelała z wiatrówki w okna przedszkola.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (43)
Zaloguj się
  • zbycholj23

    0

    To niezadowolony dziadek któremu z braku miejsc nie przyjęli wnuka. Wziął chłopina sprawy w swoje ręce. By na zielonej wyspie żyło się lepiej.

  • stan-1

    0

    "Niestety, bemowska policja nie stanęła na wysokości zadania - krytykuje burmistrz Dąbrowski. - Mam wrażenie, że sprawa ta nie została odpowiednio poważnie potraktowana przez policjantów."

  • josif47

    0

    Moze nie wszyscy wyszli z kanalow ?....i jakis partyzant do dzis sie ukrywa ?...

  • kerimil86

    Oceniono 3 razy -1

    w piątej sekundzie słychać strzały!! macierewicz ratuj!

  • icc217

    0

    'burmistrz Bemowa' - a co to k...a za tytuly (dawno nie bylem w Polszy)?

  • villiers

    Oceniono 2 razy 2

    >> Jego zdaniem ślady świadczą o strzałach z broni palnej lub pneumatycznej.<< Po prostu geniusz. Domyślam się , że broń rakietową można odrzucić.

  • carol4210

    0

    Sami psychopaci.Co za kraj, teraz będzie nagonka ze to pewnie jest bezrobotny .

  • mistrzunio_swiata

    Oceniono 7 razy 5

    Zabrali im komputery? Kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera.
    A jak policjanci mają teraz pasjansa układać? Ręcznie, kartami? Jak jacyś jaskiniowcy?

  • piotrus508

    0

    Jak wiadomo komendantem jest wibityny policjant Pan Krzyżanowski: wiadomosci.onet.pl/regionalne/warszawa/strajk-wloski-w-bemowskiej-policji-bedzie-nowy-kom,1,5227002,wiadomosc.html

    czy cos wiecej dodawac ?
    Ten Pan równiez przez kilka lat organozował prace w policji w Grodzisku Mazowieckim.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje