Tłumy w Emilii. Oklaski i gwizdy dla Gronkiewicz-Waltz

13.10.2012 07:44
Mieszanina gwizdów, buczenia i oklasków powitała w piątek wieczorem prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz na otwarciu wystawy "Miasto na sprzedaż" w dawnym pawilonie meblowym Emilia.
Parter Emilii ledwo pomieścił tłumy warszawiaków, które przybyły na wernisaż. Od rana w internecie trwały nawoływania: "Cała Warszawa idzie do Emilii!". - Przyszedłem tu nie tylko dlatego, że ciekaw byłem wystawy i nowej odsłony pawilonu, ale też dlatego, żeby zamanifestować swoją solidarność z Muzeum Sztuki Nowoczesnej, którego przyszłość w Emilii jest zagrożona - mówił nam, jak wielu innych uczestników tego wernisażu, grafik Jerzy Baranowski.

Na dwa dni przed wernisażem rozgorzał bowiem ostry spór między miastem, które obiecało wynająć muzeum Emilię na kolejne 4 lata, a nowym właścicielem działki - firmą Griffin, która postanowiła nie czekać tak długo i natychmiast usunąć MSN z Emilii.

- Muzeum i pani dyrektor Mytkowska mogą liczyć na moje wsparcie. Myślę, że dwie silne kobiety dadzą sobie z tym radę - mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz. - Szanujący się biznes nie walczy z kulturą, wpiera kulturę - zaapelowała podniesionym głosem, najwyraźniej do dewelopera, który wymówił muzeum umowę najmu. Wcześniej w ciągu dnia wystawę w Emilii obejrzał minister kultury Bogdan Zdrojewski i również zadeklarował swoje wsparcie dla muzeum.

- Jak zwykle znaleźliśmy się w centrum najgorętszych sporów w mieście. Tym razem o to, jak pogodzić interes publiczny - istnienie publicznej instytucji kultury i ochronę zabytków - z interesem prywatnym. Liczę na to, że do końca roku uda nam się zostać w Emilii i że negocjacje między miastem a deweloperem rozstrzygną się na naszą korzyść - powiedziała nam tuż przed wernisażem dyrektor MSN Joanna Mytkowska.

Wystawa w Emilii jest głównym elementem organizowanego przez muzeum już po raz czwarty festiwalu projektowania miasta Warszawa w Budowie, w tym roku poświęconego reklamie. To multimedialna podróż przez historię warszawskiej reklamy. Będzie ją tu można oglądać do 9 grudnia, wstęp jest bezpłatny. W Emilii oprócz wystawy urządzono również księgarnię, szatnię oraz audytorium, w którym odbywać się będą dyskusje i pokazy filmów. W weekend po ekspozycji oprowadzać będą projektanci architektury wystawy z pracowni WWAA (w sobotę o godz. 16) i jej kurator Tomasz Fudala (w niedzielę o godz. 14).

Zobacz najnowsze wideo

Komentarze (52)
Zaloguj się
  • mczes57

    0

    Ta pani wyszła z tego muzeum czy już tam została jako eksponat epoki Tuskolandu.

  • czerwoneoczykoguta

    0

    zawsze uważałem, że warszawiacy to 90% wieśniaków i 10% zabużan.

  • vald

    0

    zdaje się ze urzędasy jak zwykle nie rozumieją ze mają po prostu wypier....ć na podstawie wypowiedzenia umowy. najpierw kruczkami, sztuczkami konserwatora zabytków robią właściciela w jajo, a teraz się chcą dogadywać??!! Paszły won - czy to wystarczająca zachęta?

  • karolek_00

    Oceniono 33 razy 7

    bufetowa, powiadacie, a kogo byscie chcieli na prezydenta? Takiego, ktory zbuduje metro nie kopiac dziury? Marudom nikt nie dogodzi...

  • sarabacki

    Oceniono 3 razy 3

    A w jaki sposów Walzowa okazała swoją kulturę (już nie mówię o "wspieraniu" kultury) gdy wbrew opinii publicznej, zwyczajowi i opinii Zespołu Nazwewnictwa Miejskiego złożonego z varsawianistów i specjalistów, zarządziła w partii dyscyplinę i zmieniła nazwę mostu Północnego na nazwę długą, niewygodną i kobiety która wielokrotnie jest już w Wawie upamiętniona. To jest prywata Walzowej a nie kultura, o rzetelnym sprawowaniu urzędu szefa miasta to już nie ma co mówić...

  • blue911

    Oceniono 5 razy 1

    Kosciol sieje zniszczenie gdzie sie da: w polityce,gospodarce,kulturze. Boja sie rozwoju Polakow jak ognia. I tak trzymac: dopoki nie ustapia albo nie padna to nie popuszczac czarnej mafii ani na krok! Te bandziory zrobuily sobie z Polski kolonie i burdel do polowania na maloletnich.

  • milorex10

    Oceniono 4 razy 2

    Pani jak ją większość nazywa "bufetowa" , nie panuje nad inwestycjami w Warszawie. Bałagan organizacyjny jest tak wielki, że życie w mieście staje się udręką. Jest wygadana, jak przysłowiowa przekupa na rynku, ale miasta organizacyjnie nie ogarnia. Poszła na żywioł, ale na żywioł może iść byle głupek, nie Prezydent miasta o tak wysokim mniemaniu o sobie.

  • sufjan

    Oceniono 3 razy 3

    Bufetowa do bufetu!

  • ulanzalasem

    Oceniono 5 razy 3

    Najpierw sprzedali, a potem zrobili z tego zabytek...bezczelność.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje