Hanna Gronkiewicz-Waltz bez wyjścia? Ostra krytyka

wot
12.10.2012 12:00
Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy

Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy (Fot. Wojciech Surdziel /AG)

Liberalna ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz złapała się we własne liberalne sidła. Koncepcja rozwoju Warszawy, polegająca na oddaniu miasta deweloperom, doprowadziła do sytuacji, że teraz deweloper dyktuje miastu, gdzie będzie (albo nie będzie) Muzeum Sztuki Nowoczesnej - najważniejsza nowa instytucja kultury, powołana w ostatnim dziesięcioleciu w Warszawie - pisze na stronie "Krytyki Politycznej" Roman Pawłowski.
Komentarz Romana Pawłowskiego w "Krytyce" to reakcja na zerwanie umowy najmu przez obecnego właściciela byłego pawilonu Meble Emilia grupę Griffin Investments. Pawilon miał służyć jako tymczasowa siedziba Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Muzeum otrzymało wypowiedzenie niemal w przeddzień zaczynającego się dziś festiwalu "Warszawa w Budowie". Oficjalny powód to niedopełnienie formalności przez Muzeum, według nieoficjalnej wersji to zemsta dewelopera za wpisanie pawilonu do ewidencji zabytków za jego plecami. Teraz wszelkie zmiany dotyczące pawilonu jego właściciel będzie musiał konsultować z konserwatorem, co ogranicza mu swobodę inwestycyjną i utrudnia plany wybudowania na miejscu Emilii wieżowca.

"Dyktat dewelopera"

"Gronkiewicz-Waltz jest w sytuacji bez wyjścia: idąc na wojnę z Griffin Investments zdradzi swoje wolnorynkowe ideały, godząc się na dyktat dewelopera - zdradzi wyborców, którym obiecała muzeum. Co wybierze? Proces, który narazi miejską kasę na kolejne koszty? Szukanie kolejnego tymczasowego miejsca dla MSN? Co podpowiedzą jej magicy od ratowania politycznego wizerunku?

Najbardziej na tym wszystkim ucierpi muzeum. Po tym, jak miasto zerwało umowę z architektem Christianem Kerezem, autorem niezrealizowanego projektu gmachu na Placu Defilad, MSN skazane jest na tymczasowość. Na ironię losu zakrawa fakt, że nową siedzibę muzeum w Emilii inauguruje w tym tygodniu festiwal "Warszawa w Budowie", poświęcony przestrzeni miejskiej. Bardziej adekwatny byłby tytuł "Warszawa w Rozbiórce" - kończy swój tekst Roman Pawłowski.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (16)
Zaloguj się
  • antybiurokrata

    Oceniono 50 razy 34

    Styropianowe gnoje sa po prostu śmieszne. Najpierw sprzedają budynek, potem kombinują poprzez biurokratyczne manewry jak wziąć kase a budynkiem nadal dysponować.

    Ja wiem ze takie postępowanie urzędasów to normalka - i tak robia wszystko w stosunku do Polaków ale w tej sytuacji skonczy sie to tym ze będziemy płacić wielomilionowe odszkodowania - ZNOWU.

    Powtórzę jeszcze raz - chcieliście tam muzeum sztuki albo wystawę Gronkiewicz Waltz w stringach - nie należało sprzedawać budynku. Po sprzedaniu macie ZERO do gadania co kupiec z budynkiem robi.

  • piotrullo

    Oceniono 57 razy 29

    jaki dyktat dewelopera ? kupił, żeby zburzyć, zrobiliście go bez mydła robiąc z budynku zabytek i teraz jeszcze nie ma prawa robić co zechce ? Griffin nie kupiłby zabytku ! Nikt by nie kupił, przekręciliście firmę na 110 mln zł, jesteście zwykłymi wałkarzami, nie urzędnikami, jeszcze ktos to krytykuje ? Zdecydujcie w końcu, socjalizm czy kapitalizm ?

  • czekoladowe_tiramisu

    Oceniono 33 razy 25

    Pani Hanna chciała mieć ciastko i zjeść ciastko...i się na tym przejechała.

  • aietes

    Oceniono 22 razy 16

    deweloper jako właściciel ma prawo rozporządzać swoją nieruchomością?

  • losiu4

    Oceniono 14 razy 6

    bufet i "wolnorynkowe ideały" hehehehe. Dawno się tak nie usmiałem. Raczej: bufet - i szemrane inteersy

    Pozdrawiam

    Losiu

  • anna22kac

    Oceniono 4 razy 4

    i to sa skutki zupelnie durnej prywatyzacji......bez patrzenia w przyszlosc, bez jakiegokolwiek zastanowienia........mamy kapitalizm to sprzedajemy wszystko....Panstwo nie potrzebuje nic .......ale to Panstwo to nie tylko deweloperzy, przedsiebiorcy , bogaci oszusci itp.....Panstwo to rowniez ci sredni, biedni i cala reszta ( wiekszosc) ---------- my tez musimy byc brani pod uwage przez tych co rzadza------ nie mozna tylko tych "wartych " brac pod uwage.........nie wszystko co jest prywatne jest dobre.......... prywatyzacje nie jest lekiem na wszystko, niestety------- mamay co mamy i to powinno dac duzo do zrozumienia dla tych co rzadza .....

  • olias

    Oceniono 5 razy 3

    deweloper kupił ten budynek nie ukrywając e zamierza go zburzyć i plac wykorzystać pod nowy obiekt. tymczasem po sprzedaży cichaczem zmieniono status budynku. innymi słowy firma kupiła nie to co miała kupić i poniosła konkretne straty (nawet idiota nie kupiłby obiektu wpisanego w rejestr zabytków za 10% ustalonej kwoty).

  • sloik_spod_radzynia

    Oceniono 4 razy 0

    No skąd taki smutek? Przecież mamy cenny zabytek! :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX