Chrystus na teatralnym plakacie rozpętał konflikt

10.10.2012 20:00
Reklama spektaklu

Reklama spektaklu "Boski spór" stanęła także na rondzie Ofiar Katastrofy Smoleńskiej (Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta)

Plakat znakomitego artysty, zapowiadający premierę w Teatrze Jaracza, oburzył olsztyńskie środowiska katolickie. Kontrowersje wzbudziła odwrócona postać Jezusa z rozłożonymi rękami, która ich zdaniem promuje satanizm
Autorem pracy reklamującej spektakl "Boski spór" jest Andrzej Pągowski. W Olsztynie praca laureata licznych nagród polskich i zagranicznych wywołała konflikt.

Jako pierwszy swoje oburzenie wyraził prawicowy publicysta Łukasz Adamski. W artykule na portalu "Debata" oskarża dyrektora "Jaracza" m.in. o "infantylny antyklerykalizm" oraz "wojowanie z Bogiem". Wszystko przez odwróconą postać Jezusa uwiecznioną na posterze oraz na banerach rozwieszonych w mieście, m.in. na budynku Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego przy ul. Szrajbera. - Nie sądzę, żeby Janusz Kijowski chciał celowo promować satanizm, ale dziwię się, że zdecydował się na taką reklamę zwłaszcza, że na stronie internetowej teatru jest napisane, że sztuka nie ma epatować tanim skandalem - wyjaśnia Adamski w rozmowie z "Gazetą". - Ten baner może obrażać uczucia religijne. W moim przypadku tak nie jest, mnie on raczej żenuje. Odwrócony Chrystus w koronie może kojarzyć się z symbolem satanistycznym. Jestem zwolennikiem wolności słowa, ale dosyć dobra sztuka nie musi być reklamowana w tak prymitywny sposób.

Adamski dodaje, że nie godzi się, by tak kontrowersyjne treści były wywieszone na instytucji publicznej jaką jest uczelnia.

Jeszcze ostrzej wypowiedział się na antenie Radia Olsztyn Zbigniew Jarosz, którego rozgłośnia określiła jako "aktywnego katolika". - Dla nas, katolików, tutaj na Świętej Warmii było dużym bólem takie wywieszenie plakatu o wymowie satanistycznej - stwierdził.

Głosy oburzenia dotarły do olsztyńskiej kurii metropolitalnej. - Dostawaliśmy sygnały, że ten plakat może uderzać w uczucia religijne i budzić negatywne odczucia, ale żadne oficjalne pisma do nas nie wpłynęły - mówi ksiądz Artur Oględzki, jej rzecznik.

Janusz Kijowski, dyrektor Teatru Jaracza odmówił skomentowania sprawy. Za to Andrzej Pągowski opowiada, że coraz częściej się zdarza, by ktoś próbował ingerować w działalność artystów. - Myślę, że nadszedł najwyższy czas, żeby odbudować gmach na Mysiej [w Warszawie], gdzie dawniej mieściła się cenzura, przywrócić tę instytucję, żeby ci ludzie mieli siedzibę i etaty - ironizuje. - Za czasów komuny regularnie byłem tam wzywany, rozmawialiśmy, czasem jakieś rzeczy przechodziły, a inne nie. Dziś to zjawisko znów narasta. Najgorsze, że to wychodzi z takich różnych miejsc, że nie wiadomo czego się spodziewać, co jest grane. Człowiek nie wie, kiedy i kto go zaatakuje. Nie chcę obrażać środowisk prawicowych, ale to najczęściej właśnie z ich strony padają takie oskarżenia.

Artysta dodaje, że rozmyślnie nie użył symbolu krzyża, żeby nikt nie poczuł się urażony. - Plakat miał zachęcić widza, żeby poszedł i zobaczył, o czym jest spektakl - tłumaczy. - A ta wybitna sztuka opowiada o Bogu, który zwątpił w ludzi, ale jego syn Chrystus stara się go uspokoić i mówi, że jeszcze raz do nich zejdzie. Na pewno nie ma w tym nic bluźnierczego. A jeśli ktoś uważa, że sylwetka Jezusa jest satanistyczna w wymowie, to bardzo chciałbym się dowiedzieć, dlaczego?

To nie pierwszy przypadek, kiedy ktoś w Olsztynie uznał, że jego uczucia religijne zostały obrażone przez artystów. W 2006 roku ówczesny radny sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego Bogdan Nowacki (LPR) zaprotestował przeciwko sztuce "Podróż do wnętrza pokoju". Nie spodobała mu się postać papieża, który wjechał na scenę w wózku z supermarketu i rozdawał prezerwatywy. W 2009 roku gromy ze strony partyjnych kolegów spadły na Grzegorza Smolińskiego (PiS), który zaproponował, aby uhonorować zespół Vader nagrodą prezydenta. Radny został oskarżony o promocję satanizującej kapeli metalowej. Rok później oburzenie księży wywołał koncert Rock Loves Chopin, który odbył się na scenie ustawionej przy Wysokiej Bramie. Duchowni byli zbulwersowani faktem, że artyści mieli za swoimi plecami mozaikę z wizerunkiem Matki Bożej. Dodatkowo mieli ją zniszczyć. Po kontroli konserwatora zabytków okazało się, że obraz poplamiły gołębie...

Zobacz najnowsze wideo

Komentarze (161)
Zaloguj się
  • greetgreet

    Oceniono 1 raz 1

    cała wrzawa promuje debilizm i zacofanie katolickich działaczy.

  • coold

    Oceniono 1 raz 1

    Bogactwo skojarzeń jest naturą doświadczeń.... ja tam na tym plakacie widzę "bungee jumpera" a nie jakiegoś odwróconego Jezusa...

  • pablobodek

    Oceniono 1 raz 1

    A czy sekta katolicka ma coś wspólnego z Jezusem?!

  • ami_lii

    Oceniono 2 razy 2

    To ma być Jezus? W życiu bym na to nie wpadła.

  • hans_close

    Oceniono 5 razy 5

    Katole, czujecie się obrażeni?

    Bardzo delikatnie mówiąc, mnie codziennie obraża, obłudna "miłość bliźniego" w imię której spaliliście na stosach moich białych, rdzennie europejskich przodków, zniszczyliście naszą rdzennie europejską kulturę i naszych bogów, zastępując bliskowschodnim prymitywizmem goownem!!!

  • a-theist

    Oceniono 3 razy 3

    ROZSWIETLAMY MROK
    RELACJONUJEMY GLUPOTE

    STOP RELIGIOM

  • pirate41

    Oceniono 4 razy 4

    W takim razie Sw.Piotr byl satanista, przeciez kazal sie ukrzyzowac w odwroconym krzyzu.

  • ulther

    Oceniono 3 razy 3

    Satanizm? Chrzescijanstwo? Dlaczego w sprawach natury religijno filozoficznej Panstwo mialoby zabierac glos? Strszne! Nawet jak ktos jest satanista,a nie lamie prawa, to co z tego? ????

  • dybciu32

    Oceniono 2 razy 2

    powrót stosów dla heretyków, świętej inkwizycji, jest coraz bliższy. witamy w Polskiej Rzeczypospolitej Debilno-katolickiej

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje