Brutalna akcja w podziemiach dworca: kupcy wyrzuceni

05.10.2012 13:19
Ponad stu ochroniarzy weszło nocą do podziemi przy Dworcu Centralnym - chcieli wyrzucić kupców, którzy od dłuższego czasu nocowali tam w swoich sklepach. - Byli wyjątkowo brutalni - twierdzą poszkodowani. - Nikt nikogo siłą nie wyciągał - odpiera Małgorzata Fucik z firmy Warszawskie Przejścia Podziemne
Akcja zaczęła się po godz. 3 w nocy w piątek. Według relacji kupców, którzy od kilku miesięcy protestują przeciwko drastycznej podwyżce czynszów, w podziemiach zjawiło się ok. 150 mężczyzn. Na mundurach nie mieli żadnych naszywek, twarze schowali za kominiarkami. Zablokowali wszystkie schody, aby nikt nie mógł wyjść na powierzchnię.

- Nie wiedzieliśmy, co się dzieje. Najpierw siłą dostali się do sklepu Świat Piżam. Pewnie otworzyli drzwi wytrychem. W środku była jedna pracownica - opowiada Grzegorz, jeden z przedsiębiorców. - Wyprowadzili ją. Obstawili lokal, żeby nikt już nie mógł się do niego dostać. Potem pakowali jej towar w kartony. Na zewnątrz czekały kontenery jakiejś firmy przewozowej.

Kolejny był lokal z automatami. Ochroniarze zamknęli wejście do niego ogromną kratą. Następnie wtargnęli do sklepu Papillon, w którym przebywał pan Andrzej. - Przewrócili go na podłogę i skopali - twierdzi Marzena Pszczółkowska, właścicielka jednego z lokali.

- Mąż jest diagnozowany w szpitalu. Jest w gorsecie, ma coś z kręgosłupem szyjnym - opowiada Hanna Wiśniewska. - Najgorsze jest to, że przez cały czas tej akcji na miejscu było kilku funkcjonariuszy z komisariatu kolejowego. Nie reagowali. Przyglądali się. Kilkadziesiąt razy dzwoniliśmy pod 112, prosząc o pomoc.

Nie było żadnej reakcji

Ok. godziny 5 mężczyźni w kominiarkach odjechali.

- Dementuję. Nikt nikogo siłą nie wyciągał. Nie było żadnej brutalnej akcji - zapewnia Małgorzata Fucik, pełnomocniczka firmy WPP. - Działamy zgodnie z prawem i realizujemy prawo zastawu opisane w art. 670 Kodeksu cywilnego. Jeżeli najemca nie płaci czynszu krócej niż rok, wynajmujący ma prawo na poczet roszczeń wziąć w zastaw jego towar.

- Skąd więc te opisy o brutalności ochroniarzy? - pytamy. - Ponoć jedna z osób została zakuta w kajdanki.

- To jest historia przedstawiona przez jedną z protestujących osób. Na pewno nikt nie był zakuwany w kajdanki - twierdzi Fucik. - 15 czerwca najemcom skończyła się umowa i od tego czasu zajmują lokale nielegalnie. To nie kupcy są pokrzywdzeni, ale firma WPP, która nie może wprowadzić nowych najemców.

Działamy zgodnie z prawem

- Nie mieliśmy zgłoszenia, by ktoś był siłą wyciągany z lokalu - twierdzi asp. Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej policji. - Było za to zgłoszenie, że ochroniarze są w kominiarkach. Policjanci poinformowali ich, że jeśli chcą prowadzić swoje czynności, muszą zdjąć kominiarki, i tak się stało.

WPP złożyło przeciwko kupcom zawiadomienie do prokuratury z art. 193 Kodeksu karnego, czyli tzw. naruszenia miru domowego (przebywanie w cudzym lokalu bez zgody jego właściciela). Skierowało też do sądu pozwy przeciwko kupcom. Zabezpieczony w piątek towar został wywieziony do magazynu.

WPP zarządza 146 pawilonami w czterech przejściach podziemnych (trzy w okolicy Centralnego, czwarte pod rondem Jazdy Polskiej). Korytarzami między Marriottem a Centralnym codziennie przechodzi kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Mieszczą się tu kanapkarnie, kwiaciarnie, sklepy z odzieżą, ceramiką, butami, książkami, kosmetykami. W 1992 r. od Wojewódzkiej Dyrekcji Dróg Miejskich wydzierżawiła je na 20 lat firma Randall (później Warszawskie Przejścia Podziemne sp. z o.o, od niedawna - Warszawskie Przejścia Podziemne spółka komandytowa). Przez cały ten czas za metr kwadratowy płaciła 3 zł miesięcznie. Powierzchnie podnajęła na handel. Spółka w czerwcu zawarła nową umowę na dzierżawę podziemi z Zarządem Dróg Miejskich na trzy lata. Płaci 39 zł miesięcznie za m kw. Najemcom przedstawiła nowe stawki: czynsze poszybowały nawet do 550-600 zł za m kw. Część z nich zrezygnowała z handlu, inni postanowili walczyć o swoje miejsca pracy. W podziemiach protestowali właściciele 42 sklepów (według WPP - 26). Ostatnio nocowali w sklepach, bo bali się, że nocą zostaną siłą przejęte przez WPP. I nie pomylili się.

Pan Grzegorz mówi: - Nie wiem, co zrobimy dalej. Być może zwiększymy własną ochronę. Nie poddamy się.



Zobacz także
Komentarze (143)
Zaloguj się
  • pecho11

    Oceniono 272 razy 238

    Umówmy się, że dopóki kogoś nie zjedzą, to to wciąż jest cywilizowany kraj.

  • rabingoldblatt

    Oceniono 161 razy 141

    "Spółka w czerwcu zawarła nową umowę na dzierżawę podziemi z Zarządem Dróg Miejskich, na trzy lata. Płaci 39 zł miesięcznie za metr kw. Najemcom przedstawiła nowe stawki: czynsze poszybowały nawet do 550-600 zł za metr kw."

    Zarząd miejskiej spółki musi byc dumny ze swoich działan i pewnie zostal za tak sensowne wykorzystanie miejskiego majatku nagrodzony wysokimi nagrodami:))))

  • pjck

    Oceniono 156 razy 126

    Jeżeli jacyś nieoznakowani, w kominiarkach, wchodzą na twoją (lub wynajmowaną) posesję, to możesz ich zastrzelić.
    Ochroniarze są od chronienia, a nie atakowania ludzi.
    Policja powinna zostać oskarżona też. Ktoś prywatny zakuwa kogoś w kajdanki, a oni nie reagują? To jakieś jaja!

  • milu100

    Oceniono 130 razy 106

    "Przyjechało czterech policjantów, ale stali z boku i tylko się przyglądali. Poszłam ich prosić o pomoc - powiedzieli, że nie są stroną i nie będą interweniować!"

    No ku... mać, a jak kibole będą tłukli pasażerów na przystanku to tez nie będa interweniowac bo nie są stroną. Za co płaca tym darmozjadom co to tylko liczą kiedy uplynie im 15 lat służby? I właśnie slużby! Tylko komu oni do cholery sluzą?

  • stan-1

    Oceniono 78 razy 76

    "Rzecznik nie potrafił nam odpowiedzieć, dlaczego policjanci biernie przyglądali się całej akcji."

    Niedorzecznik i tak tego nie zrozumie.
    Biernie się przyglądali bo kto nie chce po służbie wrócić do domu bez guza?
    Tylko czemu ja podatnik mam płacić ich pensje za przyglądanie? Bezpieczniej niech posiedzą w domu i przyglądają się w lustrze.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 61 razy 53

    A ja chce zadac jedno PRAWNE pytanie - czy jakikolwiek ochroniarz ma w Polsce prawo zakuc kogokolwiek w kajdanki? Czy nie jest to przypadkiem karalne pozbawienie wolnosci osobistej?
    W reszcie cywilizowanej Unii mozna wprawdzie dokonac aresztu obywatelskiego, nawet z uzyciem kajdanek, ale tylko po to, by podejrzanego o czyn karalny przekazac w rece policji.
    Tu mamy spor cywilny i nie dziwie sie policji, ze nie opowiedziala sie po zadnej stronie sporu, ale popelnianie na jej oczach czynow karalnych (przemoc, bezprawne pozbawienie swobody osobistej etc,) to juz zupelnie inna sprawa.
    Kupcy, do cholery! Do ECHR z cala ta sprawa.

  • arwena2010

    Oceniono 95 razy 27

    znowu Tusk winien...?? a może winy jest Kaczyński ? ludzie już do końca zdurnieli że oskarżają premiera kraju o indolencje Policji.
    pretensje powinno się mieć do władzy samorządowej ( a kto ją wybrał?? Krecik? Jaś i Małgosia?) ,komendanta Miejskiego Policji a nie do rządu...

  • piotrt707

    Oceniono 120 razy 14

    Te boksy będą wynajęte ponownie. Mogą stanąć do przetargu. TO NIE JEST ICH WLASNOŚĆ.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje