Sąd: córka musi zapłacić za długi zmarłej matki

03.10.2012 08:58
Magdalena Brzeska

Magdalena Brzeska (Fot. Przemek Wierzchowski /Agencja Gazeta)

Magda Brzeska musi zapłacić ponad 40 tys. zł za bezumowne korzystanie z mieszkania, w którym żyła jej zmarła przed 1,5 roku matka. Sąd nie uwierzył, że od 10 lat mieszka w Legionowie
Chodzi o lokal w kamienicy przy ul. Nabielaka na Sielcach. Przez niemal całe swoje życie mieszkała w nim Jolanta Brzeska. Kilka lat temu budynek wrócił do spadkobierców, później przejął go Marek M., znany z odzyskiwania nieruchomości zabranych właścicielom po wojnie. I zapisał na swoją matkę.

I to właśnie ona, Barbara Z. pozwała córkę Jolanty Brzeskiej o zapłatę ponad 50 tys. za "bezumowne korzystanie z lokalu". Jolanta Brzeska nie chciała wyprowadzić się z przejętej kamienicy, więc od pewnego czasu mieszkała tam bez umowy, a właściciel naliczał dług.

A dlaczego pozwano jej córkę? Bo Jolanta Brzeska od półtora roku nie żyje. Zmarła w tajemniczych, niewyjaśnionych do dziś okolicznościach.

Tymczasem Magda Brzeska twierdzi, że przy Nabielaka nie mieszka od 2002 roku. - Sądu nie przekonały przedstawione przeze mnie dowody - mówi w rozmowie z "Gazetą". - Oprócz zeznań świadków dostarczyłam także zaświadczenia z przedszkola i szkoły w Legionowie, gdzie chodzi moje dziecko. A także od lekarzy, którzy przychodzili z domowymi wizytami zarówno do mnie, jak i do syna - wyjaśnia. - Powinno być tak, że to powódka powinna udowodnić, że mieszkam przy Nabielaka. Tymczasem to ja musiałam udowadniać, że nie jestem wielbłądem - dodaje gorzko.

Sprawę przegrała.

- Powództwo zostało w części uwzględnione. Zgodnie z wyrokiem pozwana musi zapłacić prawie 42 tys. zł wraz z ustawowymi odsetkami - mówi sędzia Maja Smoderek, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie. O motywach, jakimi kierował się mokotowski sąd, na razie nie może się wypowiadać. - Nie zostało jeszcze sporządzone pisemne uzasadnienie wyroku - tłumaczy.

Z informacji przekazanych nam przez Magdę Brzeską wynika, że sąd uznał, iż kluczowa była kwestia zameldowania. Córka Jolanty Brzeskiej, mimo że mieszkała w Legionowie, była bowiem zameldowana na Mokotowie.

Wyrok nie jest prawomocny. - Na pewno złożymy apelację - zapowiada Magda Brzeska.

Tymczasem prokuratura wciąż prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Jolanty Brzeskiej. Jej zwęglone ciało znaleziono na początku marca 2011 r. w Lesie Kabackim. Przyczyną śmierci, według opinii biegłych, był uraz termiczny - oznacza to, że kobieta spłonęła żywcem. Pozostaje pytanie, jak to się stało?

- Śledztwo wciąż toczy się "w sprawie". Nikomu do tej pory nie przedstawiono zarzutów - mówi prok. Dariusz Ślepokura, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Śledczy czekają teraz na opinię biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych z Krakowa. Badali oni ślady zabezpieczone na pogorzelisku i mieli odpowiedzieć m.in. na pytanie, czy ułożenie zwłok pozwala określić, czy zmarła została przez kogoś podpalona czy też podpaliła się sama, a także gdzie znajdowało się źródło ognia i jak się on rozprzestrzeniał. Biegli odpowiedzieli już latem, ale prokuratura poprosiła ich o uzupełnienie opinii.

Zobacz także
Komentarze (95)
Zaloguj się
  • nestea90

    Oceniono 1 raz 1

    Polskę czeka wojna domowa. I słusznie.

  • 2560a

    0

    Jej zwęglone ciało znaleziono .... w Lesie Kabackim. Przyczyną śmierci, według opinii biegłych, był uraz termiczny ..to ,kurde, duzej klasy biegli!!! przyczyna zgonu byl uraz termiczny!! rozumiem ze biegli mieli na mysli raczej temperatury dodatnie. nawet bardzo dodatnie!
    ----------------
    dalej nie rozumiem dlaczego ktos ma odpowiadac za dlugi doroslej osoby? chyba ze ktos mial korzysci finansowe w wyniku tych dlugow.
    -----------
    kobieta splonela w2011 a ekspertyzy jeszcze nie ma !?

  • drojb

    Oceniono 2 razy 2

    To niesamowite! Skazać ofiarę na zapłacenie prawdopodobnemu zabójcy matki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! W głowie się wprost nie mieści!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Polsko, co z Tobą??????!!!!???

  • trv

    Oceniono 2 razy -2

    Albo artykuł jest nierzetelny albo bohaterka artykułu nie za bardzo wie dlaczego została pozwana. Przede wszystkim z artykułu wynika że jest to spór o dług spadkowy, zatem nic dziwnego że przegrała jeśli linia obrony polegała na przedstawieniu dziwnych zaświadczeń że w lokalu nie mieszkała mimo zameldowania. Meldunek tutaj nie ma nic do rzeczy, zwłaszcza że ma się nijak do prawa własności czy prawa użytkowania lokalu. Tutaj jedynym ratunkiem w przeszłości było albo odrzucenie spadku albo przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. A obecnie jeśli te warunki nie były spełnione jedyną słuszną linią obrony jest wykazanie, że dług był nienależny wobec jej matki. Co może być trudne, biorąc pod uwagę, że matka zajmowała lokal bez umowy a właściciel naliczał dług wg sobie znanych kryteriów.

  • frank1947

    Oceniono 2 razy 2

    Wpierw ja spalili na stosie, potem przekupili wladze (sedziow) a potem domagaja sie zeby ktos (w tym przypadku corka spalonej na stosie) za to zaplacila ... pieknie wymyslone. To jak 15 wiek ... ale sie Polska cofnela do tylu a mowi sie ze taka demokratyczna ...

  • jon_rambo

    Oceniono 3 razy 3

    W Polsce każdy w czarnej długiej sukni to złodziej i łapówkarz.

  • daniella-3

    Oceniono 6 razy 0

    Jezeli miala dobry kontakt z matka to wiedziala,ze ona nie placi czynszu.I natychmiast po smierci matki powinna zrzec sie majatku po matce i tym samym dlugow.

  • mirekmir3

    Oceniono 6 razy 4

    SĄD w Polsce = GÓWWWNO

  • ubudubu4

    Oceniono 4 razy 2

    Sądy III RP i sędziowie byli funkcjonariusze komunistyczni.
    Nikt im nie podskoczy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje