Producent traktorów ma własny napój energetyczny. "Świetnie się sprzedaje!"

02.09.2012
Ursus Energetic skierowany jest do rolników

Ursus Energetic skierowany jest do rolników (Fot. RAFAŁ MICHAŁOWSKI/AGENCJA GAZETA;Ursus)

Znany z produkcji traktorów Ursus SA próbuje odświeżyć wizerunek, sprzedając napoje energetyczne pod swoją marką, lada dzień do aptek trafią także napoje z witaminami reklamujące fabrykę traktorów. Ale szefostwo firmy mówi nam, że nie tylko o wizerunek w tym wszystkim chodzi.
"URSUS... is back", czyli "Ursus... powraca". A w tle tego napisu logo producenta traktorów. Na forach miłośników napojów energetycznych nie brakuje takich, którym udało się kupić taką puszkę napoju energetycznego (koszt: 2 zł) w Warszawie. Ale najłatwiej się na nią natknąć, odwiedzając któryś z wiejskich sklepów (tam zaczęto je sprzedawać już w kwietniu). Bo na wsi przecież Ursus SA szuka zbytu dla swych ciągników. Czy się udało i po co w ogóle producentowi traktorów potrzebne do szczęścia napoje energetyczne?

Jak narodził się pomysł na napoje energetyczne Ursus?

Karol Zarajczyk, wiceprezes zarządu Ursus SA, który wpadł na pomysł sprzedawania energetyków przez Ursus: Szukaliśmy sposobu na odświeżenie marki Ursus, bo kojarzyła się raczej z końcem pewnej epoki. Zaczęliśmy więc myśleć, jak to zmienić, i uznaliśmy, że pomóc w tym może wypuszczenie napojów energetycznych. Ich spożycie rośnie (w Polsce wartość tego rynku sięga 800 mln zł), no i lubią je młodzi.

Sami go produkujecie?

- Niemal nikt tak nie robi, firma korzysta z podwykonawców. Jest kilku producentów energetyków, do których się zgłaszają, są też dostawcy smaków oferujący różne możliwości.

Mimo to na rynku przeważa smak standardowy energetyków.

- Bo nie o walory smakowe w tym chodzi, ale o rozpoznawalną markę. Klient sięga po ten napój energetyczny, który mu się dobrze kojarzy. A marka Ursus jest rozpoznawalna, kojarzy się z siłą. Ale oprócz odświeżenia wizerunku nowy napój ma także pełnić funkcję reklamy. Na puszce rzuca się w oczy adres naszej strony internetowej. Rolnik sięga po taki napój, ogląda sobie puszkę, widzi adres strony i tam zagląda. Napój wstawiamy do hurtowni na wsiach, z których trafia do bardzo wielu wiejskich spożywczaków.

I to realne, by taki rolnik zaraz kupił ciągnik Ursus?

- Mechanizm jest trochę inny. Po napój raczej sięgają ci, którzy już mają nasze ciągniki, ale przecież robimy także pługi, przyczepy, zgrabiarki, ładowarki, prasy, kosiarki, opryskiwacze.

Czyli puszka jak billboard. To działa?

- Działa, niestety szczegółów nie mogę zdradzić, a na dodatek napój świetnie się sprzedaje i na nim zarabiamy. W tym roku w sumie chcemy sprzedać pół miliona sztuk. A na jesieni wypuścimy kolejną propozycję.

Jeszcze jeden energetyk?

- To będzie coś na złą pogodę. Idea jest taka: "Picie Ursusa ochroni cię przed zimą". Napój będzie wzbogacony witaminą C, magnezem i żelazem, ma zwiększać odporność. Kończymy właśnie opracowywać recepturę. Pojawi się w sklepach w połowie października. Jest szansa, że także w aptekach. W puszkach 250 ml, być może także jako shoty w puszkach 125 ml.

Zobacz najnowsze wideo

Komentarze (5)
Zaloguj się
  • jean_zatapathique

    Oceniono 1 raz 1

    Genialny pomysł. Mimo, iż nie jestem rolnikiem sam chętnie spróbowałbym napoju URSUS. Będę musiał się chyba przejechać na wieś.

  • bopos

    0

    Fajnie!
    Już go lubię!
    No chyba, że spieprzą recepturę którą właśnie kończą...

  • far_far_away

    0

    Szkoda, ze jaskółki i bociany tego nie wiedzą. Nie odlatywałyby do ciepłych krajów.

  • jace.k50

    Oceniono 2 razy -2

    Jeden z produktów winien mieć nazwę:
    ' Z.WRZODAK SUPERSTAR'

  • carol_p

    Oceniono 4 razy 4

    W klubach może byc hit!!! wódka z Ursusrem !!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX