Deweloper kupił Emilię, by zburzyć. Miasto: To zabytek

24.09.2012 14:00
Pawilon Emilii przy ul. Emilii Plater. Działka w samym centrum jest bardzo atrakcyjna, ale pawilon cenny, a teraz jeszcze wpisany do ewidencji zabytków

Pawilon Emilii przy ul. Emilii Plater. Działka w samym centrum jest bardzo atrakcyjna, ale pawilon cenny, a teraz jeszcze wpisany do ewidencji zabytków (Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta)

Emilię chronić warto, bo to nieprawda, że nie ma dla niej miejsca przy ulicy wieżowców, w jaką zamienia się ulica Emilii Plater. Ale tryb umieszczenia pawilonu w ewidencji zabytków dziwi.
Deweloper kupił przedsiębiorstwo Meble Emilia wraz z dawnym pawilonem meblowym przy ul. Emilii Plater - napisaliśmy w sobotę. Marcin Halicki z grupy Griffin Investment, która za Meble Emilia zapłaciła 115 mln zł, nie ukrywał: - Nie zamierzamy zachowywać tego pawilonu. Na jego miejscu powinien powstać wieżowiec - mówił w rozmowie z "Gazetą".

- Nie do wiary. Czyżby inwestor nie wiedział, co kupił? Przecież Emilia została w lipcu wpisana do gminnej ewidencji zabytków - dziwi się osoba z kręgu zbliżonego do stołecznego konserwatora zabytków.

Nowy, uzupełniony wykaz został założony 24 lipca. Oprócz Emilii znalazły się w nim także m.in. Rotunda, pawilon d hotelu Powiśle, w którym mieści się klub Syreni Śpiew, oraz układ urbanistyczny Polonii przy Konwiktorskiej.

Przez lata "ewidencja zabytków" była tylko informacją, że taki a taki budynek istnieje, a urzędnik, wydając dotyczącą go decyzję, powinien poradzić się konserwatora. Obowiązku jednak nie było, więc np. na zburzenie zabytkowej parowozowni na Pradze Północ dzielnicowy wydział architektury zgodził się, konserwatora nie tylko nie pytając, ale nawet nie informując.

Ale po zmianie ustawy przed dwoma laty o każdej zmianie w budynku wpisanym do ewidencji konserwator musi wiedzieć. Jeżeli obiekt jest w dobrym stanie, nie zgodzi się na rozbiórkę.

Wielka witryna ekspozycyjna

Trudno nie cieszyć się z tego, że do ewidencji trafiła Emilia. To cenny budynek. Dobrze zniósł próbę czasu. Wbrew niepochlebnym komentarzom, nie jest PRL-owskim barakiem. Inne wartościowe powojenne pawilony nie przetrwały. Ochrony nie doczekały zasługujące na nią Supersam i pawilon Chemii przy Brackiej.

Co można zrobić z takim przeszklonym pawilonem w centrum miasta? Dzisiejsze technologie pozwalają na przebudowanie starych budynków na nowoczesne biurowce - przykładem są choćby kamienice na rogu al. Jerozolimskich i Emilii Plater.

Emilia, zaprojektowana przez Mariana Kuźniara, Czesława Wegnera i Hannę Lewicką i oddana do użytku w 1970 r., to właściwie wielka witryna ekspozycyjna. Ma przestronne, widne wnętrza. Idealnie nadaje się na np. designerski sklep meblowy czy muzeum sztuki nowoczesnej.

Emilię chronić warto, bo to nieprawda, że nie ma dla niej miejsca przy ulicy wieżowców, w jaką zamienia się Emilii Plater. Owszem, zabudowana szczelnie pierzeja jest cechą wielkomiejskości, ale to nie oznacza, że wieżowce muszą tu stać jeden koło drugiego jak sztachety w płocie.

Ale tryb umieszczenia pawilonu w ewidencji zabytków dziwi. Dokonano tego po cichu, w trakcie prowadzonych przez Ministerstwo Skarbu Państwa negocjacji w sprawie prywatyzacji spółki Meble Emilia. Spółki, której działka ze sklepem meblowym jest najcenniejszym atutem.

Albo Griffin Investment kupiło Emilię z premedytacją, licząc, że uda się obejść wpis do gminnej ewidencji zabytków i rozebrać pawilon tak, jak stało się to z parowozownią na Pradze. To byłoby postępowanie skandaliczne.

Albo przed zawarciem transakcji inwestora nie poinformowano, że kupuje nie działkę inwestycyjną, lecz pawilon, który będzie wymagać sporych nakładów na jego ochronę, bo informacja utknęła gdzieś pomiędzy stołecznym konserwatorem zabytków a ministerstwem. Jeżeli tak - nowy właściciel Emilii został wprowadzony w błąd.

Nie tak powinno wyglądać obejmowanie ochroną jednego z najbardziej eksponowanych budynków w tym mieście.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (56)
Zaloguj się
  • kot789

    Oceniono 153 razy 131

    Będzie jak w Łodzi - najpierw pawilon będzie niszczał rozkradany przez złomiarzy, potem "przypadkowo" zaprószony zostanie ogień, a potem, o godzinie w której urzędy będą nieczynne, wjedzie sprzęt i "ruderę" szybko wyburzy.

  • mordred

    Oceniono 80 razy 40

    Pawilon Emilii, tak jak Rotunda i nieodżałowanej pamięci Supersam, to wspaniałe przykłady architektury lat 60-tych. Zburzenie Supersamu było zbrodnią i osoba, która pozwoliła na to, powinna ponieść karę. To, co dla niektórych jest szkaradzieństwem,nie ma sobie równych. Spójrzcie na ambasadę Francji. Nie zburzyli jej, a dokonali generalnego remontu, bo to prawdziwe dzieło sztuki.

  • kurzyrozumek

    Oceniono 31 razy 27

    Inwestor nie dopełnił obowiązku spoczywającego na nim - czyli sprawdzenie co kupuje.
    Przecież wpisy w rejestrze zabytków nie są tajne,

  • emes08

    Oceniono 37 razy 17

    tak, postawcie tam kolejny koszmarek w stylu żagla. miał porażać urodą i nowoczesnością, a razi w oczy, że patrzeć na to nie można!
    Emilia ma choć historię i duszę.

  • chateau

    Oceniono 28 razy 16

    Większości komentatorów nie bulwersuje paskudne bloczysko na tyłach Emilii, za to ich wyrobiony gust cierpi na widok pawilonu. Nie to jest zabytkiem co się komu podoba. Na szczęście.

  • cillian1

    Oceniono 40 razy 10

    Idzie 11.11
    Dać kibolom 1 mln zł panie inwestor - i będzie pozamiatane.
    A policja i tak winnych nie złapie!

  • cillian1

    Oceniono 13 razy 9

    Czy dowiem się kiedy inwestor kupił, kiedy został wciągnięty na listę zabytków?
    Czy inwestor mógł wiedzieć co kupuje? Znaczy czy poszło pismo od miasta, przed transakcją?

    i na koniec, czy urzędnik woli zapłacić odszkodowanie, oczywiście nie ze swoich (i czy ktoś beknie za to - za odszkodowanie?)
    Bo ta niewinność urzędników - to nas drogo kosztuje!

  • gro75

    Oceniono 17 razy 5

    Meble Emilia to zabytek? To szkaradna buda przy pięknie odrestaurowanej Emilii Plater. Ale nie myślę, że o wartość historyczną tu chodzi. Jakoś urzędasom nie przeszkadzało jak rozbierali Supersam. To taka typowo nasza, polska urzędnicza podłość. Draństwo. Znalezienie belki, którą jednemu się podrzuca a drugiemu usłużnie sprząta z drogi.

  • labeo

    Oceniono 4 razy 4

    "Jeżeli obiekt jest w dobrym stanie, nie zgodzi się na rozbiórkę." - Przecież to żadne problem. wystarczy, że właściciel doprowadzi obiekt do ruiny i można rozbierać. Poza tym czy to na prawde jest zabytek?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje