Do sądu za pikiety antyaborcyjne. Szkalują lekarzy

07.09.2012 08:00
Czwartkowa demonstracja przed szpitalem przy Lindleya

Czwartkowa demonstracja przed szpitalem przy Lindleya (Fot. Stefan Romanik / Agencja Gazeta)

Dyrektor warszawskiego szpitala im. Dzieciątka Jezus chce wnieść do sądu pozew przeciwko Fundacji Pro - Prawo do Życia. Cyklicznie organizuje ona demonstracje antyaborcyjne, a dokonujących takich zabiegów lekarzy szkaluje w internecie.
Wczoraj pod szpitalem przy ul. Lindleya odbyła się kolejna pikieta. Drastyczne obrazy martwych płodów przykuwały wzrok przechodniów. Fundacja działa od 2005 r. Protestuje przeciwko zabiegom usuwania ciąży. W całej Polsce zasłynęła dzięki kontrowersyjnym wystawom, na których prezentowane są rozczłonkowane, martwe płody.

- Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, ale bez szkalowania dobrego imienia innych osób lub instytucji - uważa prof. Mirosław Wielgoś, kierownik I Kliniki Położnictwa i Ginekologii WUM w szpitalu im. Dzieciątka Jezus. Czuje się personalnie atakowany przez fundację, bo jego nazwisko jest jednym z trzech, które pojawiały się w jej materiałach propagandowych w rozdziale "Zabija i uczy zabijać chore dzieci" (na liście jest jeszcze jeden lekarz ze szpitala przy Lindleya i jeden z Bielańskiego). Na stronie internetowej fundacji stopaborcji.pl czytamy m.in.: "W klinice kierowanej przez prof. Wielgosia zabijane są dzieci podejrzane o chorobę", "Wielgoś nie zdradza szczegółów morderczej procedury". - Atakujemy imiennie tych, którzy publicznie popierają aborcję - wyjaśnia Mariusz Dzierżawski, szef fundacji. - Pikietujemy też przed Sejmem, ale najczęściej pod szpitalem, bo tu morduje się dzieci.

Rocznie w szpitalu na Lindleya rodzi się 1,6-1,8 tys. dzieci. To tu rozpoczęto akademickie badania w dziedzinie ginekologii i położnictwa. Pacjentki korzystają ze specjalistycznych poradni, np. ciąży mnogiej, konfliktu serologicznego i jedynej w Polsce poradni dla kobiet w ciąży ze stwardnieniem rozsianym. Zespół ma wybitne osiągnięcia w zakresie diagnostyki i leczenia prenatalnego, dlatego lekarze oburzają się, że ich pracę fundacja sprowadza do przerywania ciąż. - To oczywiste, że wykonanie takiego zabiegu nie jest przyjemne. Żeby tak myśleć, trzeba by mieć spaczoną psychikę - mówi prof. Wielgoś. - Ale to też część naszej pracy. Jako lekarz muszę wczuć się w trudną sytuację tych kobiet.

Szpital na Lindleya jest jednym z kilku w Warszawie, w których można wykonać aborcję w jednym z trzech dozwolonych prawem przypadków: zagrożenia życia matki, stwierdzenia ciężkich uszkodzeń płodu lub gdy ciąża jest wynikiem gwałtu. Demonstracje pod placówką zaczęły się, gdy prof. Wielgoś oraz dyrektor szpitala prof. Janusz Wyzgał odpowiedzieli działaczom fundacji na pisma, w których pytała m.in.: "Czy w pańskim szpitalu zabija się nienarodzone dzieci?", "Jakimi technikami uśmierca się dzieci?".

Prof. Wyzgał: - Jako dyrektor państwowej placówki byłem zobowiązany odpowiedzieć na takie pytanie. Jednak działalność fundacji narusza prawa zarówno moje, jak i szpitala, którego budowaniu poświęciłem 30 lat.

Dlatego właśnie rozważa wniesienie pozwu cywilnoprawnego o naruszenie dobrego imienia swojego i szpitala. - Pojedynczy lekarz może zasłonić się klauzulą sumienia i nie wykonać zabiegu - dodaje. - Jednak publiczna placówka nie powinna. Bo co? Będziemy odsyłać kobietę od szpitala do szpitala? Prawo wyraźnie precyzuje, kiedy można wykonać taki zabieg. Nigdy nie namawiamy pacjentek na aborcję, ale jeśli kobieta pyta, czy jakieś schorzenie płodu jest wskazaniem do usunięcia ciąży, mamy obowiązek odpowiedzieć.

Mariusz Dzierżawski: - Aborcja jest legalna, ale zabijanie chorych dzieci jest czynem haniebnym. Jeżeli szpital złoży pozew, spotkamy się w sądzie.

Wyimek: Szpital na Lindleya jest jednym z kilku w Warszawie, w których można wykonać aborcję w jednym z trzech dozwolonych prawem przypadków: zagrożenia życia matki, stwierdzenia ciężkich uszkodzeń płodu lub gdy ciąża jest wynikiem gwałtu

Zobacz także
Komentarze (79)
Zaloguj się
  • politol59

    Oceniono 4 razy 4

    Każdy ma prawo do indywidualnych decyzji.

  • canabissativa

    Oceniono 18 razy -12

    Popieram akcje fundacji. Niewolno zabijać.

  • korcia2000

    Oceniono 13 razy 9

    Prawo antyaborcyjne to główna przyczyna dramatów niechcianych dzieci!

  • jagger2009

    Oceniono 9 razy 9

    albo pomysleli o malej Madzi, Szymku, ostanim 2-miesiecznym bobasie zakatowanym przez rodzicow i ich zdjecia rzucali na wizje aby pokazac patologie co niektorych rodzin i zwrocic uwage dla odpowiednich placowek aby skuteczniej dzialaly w zapobieganiu tego typu tragedii

  • luu-zak

    Oceniono 11 razy 11

    von_seydlitz: dla ciebie do rozważenia:
    1. Dlaczego każdy rząd unika referendum w/s aborcji?
    2. Dlaczego na forach internetowych zdecydowana większość pragnie samodzielnie decydować o sobie - w tym wielkości rodziny, rodzeniu dzieci itd?
    3. Dlaczego zakaz aborcji trzeba było wprowadzić pod groźbą WIĘZIENIA???
    4. Dlaczego - mimo wszystko, mimo upływu lat od wprowadzenia katolickiej niewoli społeczeństwa - ludzie nadal chcą i walczą o prawo do samostanowienia o swoim ciele???
    Może tu WY jesteście wyrzutkami, terrorystami i nawiedzonymi jednostkami, którzy "ogniem i mieczem" krzewią WASZE dogmaty WASZEJ wiary?
    Może społeczeństwo WAS po prostu nie chce? Rozejrzyj się wokoło - nie tylko po kościele albo na spotkaniu OAZY - a może dostrzeżesz, że Polacy mają już dosyć hegemonii kościoła i jego nawiedzonych wyznawców...

  • mundi555cras

    Oceniono 24 razy -22

    www.stopaborcji.pl
    Jesli nie jesteście odmóżdzonymi robotami to przyłączcie sie do tej organizacji !

  • mundi555cras

    Oceniono 22 razy -18

    Popieram akcje fundacji PRO-PRAWO do Życia! Chore dzieci trzeba leczyc a nie ZABIJAĆ!!!

  • heniooo87

    Oceniono 11 razy -7

    A ja reprezentuję stanowisko nazistowsko-feministyczne...

    ...niech się podludzie skrobią :->

  • lackjaw

    Oceniono 7 razy -5

    moze powinni zmienic patrona

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje