Dwie osoby ranne w pożarze elektrociepłowni Żerań

06.09.2012 16:43
Pożar elektrociepłowni Żerań

Pożar elektrociepłowni Żerań (Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta)

Po godz. 16 zapalił się taśmociąg transportujący pył węglowy, następnie ogień przeniósł się na budynek biurowy. Sytuacja była na tyle poważna, że podjęto decyzję o ewakuacji pracowników.


Ranne zostały dwie osoby, w tym pracownik, który utknął w windzie na terenie objętym pożarem. - Ogień wybuchł w części produkcyjnej zwanej obszarem nawęglania. W tej chwili trwa intensywna akcja gaszenia pożaru, mamy jedną osobę ranną, to pracownik, który utknął w windzie - relacjonowała nam Dorota Kraskowka, rzeczniczka PGNiG Termika i po chwili dodawała: - Sytuacja jest dynamiczna, pracownika udało się właśnie wyciągnąć. Trafił pod opiekę służb medycznych.

Pozostali pracownicy zostali ewakuowani i już są bezpieczni. Pożar, który widoczny był z wielu kilometrów, wybuchł po godz. 16. Na Żeraniu zaroiło się od wozów strażackich, w akcji brało udział kilkanaście jednostek. Jak mówi Karol Kierzkowski z wojewódzkiej komendy straży pożarnej, zapalił się pył węglowy na taśmociągu. Do pożaru doszło na wysokości 4. piętra, czyli około 20 metrów. Oznacza to trudną akcję gaśniczą. Ogień przepalił taśmociąg i płonący pył spadł na dach budynku biurowego, który też się zapalił. Stąd ewakuacja pracowników części biurowej.

W pewnym momencie policja nie wykluczała nawet, że będzie potrzebne częściowe wyłączenie z ruchu ul. Modlińskiej. Na początku pożaru gęsty, czarny dym spowił sześciopasmówkę, ograniczając widoczność do kilku metrów. - Pomogła nam pogoda, bo silny wiatr rozwiał dym - mówi Ewelina Gromek-Oćwieja z komendy stołecznej.

O godz. 17.30 Dorota Kraskowska poinformowała, że pożar jest już opanowany. Niestety jeden z rannych pracowników jest w stanie ciężkim, został przewieziony do Szpitala Bródnowskiego. Lżej ranna jest też druga osoba. Obaj pracownicy zatruli się dymem.

Po pożarze Elektrociepłownia Żerań została wyłączona, całą produkcję prądu i ciepła przejął zakład na Siekierkach. PGNiG Termika zapewnia, że mieszkańcy nie odczują przerwy w pracy i nie będzie żadnych przerw w dostawie ani prądu, ani ciepła.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (15)
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 11 razy 11

    Jak się pali w elektrociepłowni to chyba dobrze ? Gorzej jakby się elektrociepłownia paliła.

  • bacowa02

    Oceniono 6 razy 4

    Natychmiast powołać Sejmową Komisję pod wodzą Macierewicza.

    Pewne, że wykryje sabotaż Tuska wraz z Putinem.

  • roberto74

    Oceniono 2 razy 2

    Na 4. zdjęciu jest Trabant Kombi! :)

  • 31337b

    Oceniono 1 raz 1

    Trzeba im doliczyć dodatkową emisję CO2 i uiścić stosowną opłatę ekoterrorystyczną.

  • mozart

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo podobne do innego wypadku:

    Skutki eksperymentow z biomasa...

    Trwa dogaszanie pogorzeliska na terenie Elektrowni Turów w Bogatyni (dolnośląskie), gdzie wczoraj wieczorem w wyniku wybuchu pyłu węglowego doszło do pożaru dwóch bloków energetycznych. W pożarze lekko ranne zostały cztery osoby.
    Jak powiedział rano dyżurny z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego we Wrocławiu, akcja gaśnicza została już zakończona, ale na terenie elektrowni przy dogaszaniu pogorzeliska pracują jeszcze dwa zastępy straży pożarnej.
    - Obecnie trudno powiedzieć jak długo potrwa samo dogaszanie i jakie są straty powstałe w wyniku pożaru. Nie ma natomiast zagrożenia dostaw energii, pomimo wyłączenia części bloków energetycznych sytuacja jest stabilna, ponieważ pozostałe bloki pokrywają zapotrzebowanie - mówił dyżurny.
    Przyczyną pożaru był wybuch pyłu węglowego w dziale nawęglania biomasą, do którego doszło w bloku energetycznym nr 1. Był on wyłączony z powodu trwającego remontu, ale ogień rozprzestrzenił się na dach sąsiedniego bloku energetycznego.
    Z powodu pożaru wyłączone zostały bloki energetyczne nr 2, 3 i 4. Pozostałe cztery pracują normalnie. Strażacy opanowali pożar po ok. dwóch godzinach, ale akcja gaśnicza trwała aż do środy rano. W sumie z ogniem walczyło ponad 20 jednostek straży pożarnej.
    W wyniku wybuchu ranne zostały cztery osoby. Wszystkie zostały przewiezione do szpitala, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
    Elektrownia Turów jest elektrownią cieplną, blokową z międzystopniowym przegrzewem pary i zamkniętym układem wody chłodzącej. Zainstalowanych jest w niej 8 bloków energetycznych, a paliwem podstawowym jest węgiel brunatny. Bloki nr 5 i 6 współspalają również biomasę leśną i rolną. Udział produkcji energii elektrycznej Elektrowni Turów w produkcji krajowej w 2010 r. wyniósł ok. 7 proc.

  • unamatita

    Oceniono 1 raz 1

    "taśmociąg transportujący pył węglowy" - raczej miał węglowy!
    u.

  • tam96

    Oceniono 1 raz 1

    pewno dokumentacja i liczniki sie palo :P ciekawe ile nakradli hahaha

  • afrochinczyk

    0

    Z jedną rzeczą EC Żerań ma dobrze - 100 metrów od nich znajduje się remiza strażacka, także w przypadku pożaru powinni czekać na interwencję maks minutę

  • oczy123

    Oceniono 2 razy 0

    a chca elektrownie jadrowa budowac.......wprawdzie wiem ze pan premier zasloni mnie w razie czego wlasna piersia ....ale chyba promieniowaniu to nawet on nie da rady?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje