Czy zalanie stacji metra Powiśle zagraża Kopernikowi?

25.08.2012 09:00
Centrum Nauki Kopernik

Centrum Nauki Kopernik (Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta)

- Czy "Kopernik" otwarty? - pytają przewodnicy wycieczek. Boją się, że awaria na budowie stacji metra Powiśle, która wstrzymała ruch w tunelu Wisłostrady, mogła też wpłynąć na działalność Centrum Nauki "Kopernik"
- Wszystko działa, nic się nie wali, nic nas nie zalewa - uspokaja Katarzyna Nowicka, rzeczniczka "Kopernika". Ale potwierdza, że ludzie są nieufni, dzwonią i pytają, czy na pewno otwarte.

Architekt Jan Kubec jest głównym projektantem "Kopernika", śledzi uważnie wszystkie doniesienia na temat awarii na budowie metra. I też się zaniepokoił, bo stacja Powiśle powstaje pod tunelem Wisłostrady, a gmach jego autorstwa stoi nad nim.

Architekt prosił o dodatkowe odwierty

- Konsultowałem się już z Buro Happold, które projektowało konstrukcję "Kopernika". Uspokoili mnie, że budynek przeszedł znacznie poważniejszą próbę - fale powodziowe w 2010 r. Gdyby coś było nie tak, podciekało, zauważylibyśmy to w naszym parkingu podziemnym - mówi Kubec.

By zbudować Centrum Nauki "Kopernik", trzeba było najpierw odkopać część tunelu Wisłostrady - i z góry, i z boków. Jak wtedy w 2008 r. wyglądał?

- Strop tunelu ma lekkie spadki na lewo i prawo jak dach domu z kalenicą - opowiada architekt. - Na tunelu leżały różne kable. By je uporządkować i położyć nasze instalacje, wzdłuż tunelu od strony ul. Wybrzeże Kościuszkowskie zbudowaliśmy dodatkowy tunel techniczny o wymiarach w przekroju dwa na trzy metry, by można wygodnie do niego wejść. Po jednej stronie - elektryczność, po drugiej - instalacje wodno-kanalizacyjne.

Okazało się, że tunel Wisłostrady był położony płycej, niż wynikało to z planów, bo miał na sobie warstwy dociskowe z tzw. chudego betonu o grubości ok. 10 cm. Kubec: - Spółka Trasa Świętokrzyska, wtedy w likwidacji, nie pozwoliła się do tego poziomu dotknąć ze względu na obowiązuje jeszcze kilka lat temu gwarancje jego szczelności.

Architekt zdradza, że przed projektowaniem dostał od miasta gotowe badania geotechniczne. Ale poprosił o wykonanie kilku dodatkowych odwiertów. - Interesowała nas nośność gruntu. Na głębokości, na jakiej posadowiliśmy "Kopernika", w odwiertach nie było wody - wspomina.

Tunel z dziurami, bo to nie tama

Fachowcy z Buro Happold poradzili, by tunel okraczyć konstrukcją jak mostowa i dopiero na niej stawiać budynek.

- "Kopernik" jest posadowiony płytko, na ok. 6 metrach na ogromnych, pustych w środku skrzyniach fundamentowych. Tylko konstrukcja tzw. nogi budynku przy Wiśle nadwieszonego nad bulwarem, jej ściany szczelinowe schodzą głęboko na ok. 17-18 m aż do nieprzepuszczalnych dla wody iłów - mówi inżynier Robert Stachera, współautor konstrukcji "Kopernika". Uważa, że budynkowi nic nie zagraża, bo jego kluczowe elementy są dość daleko od stacji Powiśle, a np. most Świętokrzyski jest bliżej i można po nim jeździć. Tunel Wisłostrady określa jako masywną konstrukcję. - U góry ma spadki (niczym wspomniana przez architekta kalenica dachu) po to, by woda nie leżała na nim, tylko spływała grawitacyjnie na boki i wsiąkała w grunt.

Inż. Stachera twierdzi, że trzy grube i głębokie ściany szczelinowe, na których stoi tunel, w dolnych partiach mają "dziury, zęby, żeby woda mogła swobodne spływać ze skarpy pod tunelem do Wisły"; bez nich piętrzyłaby się jak na tamie. - To rozwiązanie się sprawdziło, bo kiedy budowaliśmy "Kopernika" nad tunelem, czyli na głębokości ok. 6 m, wody nie było, musiała więc sobie migrować pod nim - uważa Robert Stachera.

W czasie budowy nikt nie natrafił w okolicy na groźną tzw. kurzawkę, która może przypominać płynną pulpę. A pojawiły się przypuszczenia, że to właśnie z jej powodu doszło do awarii na budowie stacji Powiśle. Zaprzecza temu prof. Wojciech Wolski, prezes spółki Geoteko odpowiedzialnej za badania geotechnicze dla centralnego odcinka II linii metra (pisaliśmy o tym we wtorkowej "Gazecie").

- Budowniczowie stacji Powiśle musieli zejść znacznie głębiej niż my z "Kopernikiem" - aż pod tunel Wisłostrady. A tam muszą już walczyć z matką naturą - uważa konstruktor. Radzi, by poczekać na wyniki badań, które wykażą, jaka jest sytuacja pod tunelem po wycieku.

Zobacz także
Komentarze (18)
Zaloguj się
  • m-kow

    Oceniono 14 razy 14

    To naprawdę zaskakujące, że w tamtym miejscu jest Wisła... Wszyscy przeżywają właśnie szok.

  • jkredman

    Oceniono 12 razy 12

    a mówili że stację Powiśle budują na pustkowiu, a tu patrz nieopodal jest centrum Kopernik

  • totapis500

    Oceniono 7 razy 7

    Decyzja o zmianie trasy metra była konsultowana z ekspertem od dróg byłym premierem Marcinkiewiuczem mordy w kubeł.

  • jabystry

    Oceniono 8 razy 4

    "tunel okraczyć konstrukcją"
    Panie Dariuszu, "okraczyć" można kibel, konia, belkę, ...
    "Okracza się" nogami w rozkroku. To tyle z elementarza.
    Zagrożoną budowlę obudowuje się, otacza, zabezpiecza.
    Dlaczego tu tylu młodych analfabetów pracuje ? Bo półdarmo ?
    Wymieniłbym najpierw całą kadrę kierowniczą. Powtórnie do szkoły, na egzaminy.
    Szkodzicie partacze polszczyźnie, Polsce.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 5 razy 3

    Inż. Marcinek opracuje plany przeniesienia budynku. Tak jak przeniósł stację metra.

  • gtpress

    Oceniono 3 razy 3

    cierpliwosci, woda pracuje powoli, a kropla drazy skale....

  • niebieski.k

    Oceniono 6 razy 0

    Warszawskie nieudaczniki. Sto lat metro budują i jedną kreskę wybudowali. POmylona stolica, POmylony kraj!

  • piotr110660

    Oceniono 11 razy -3

    Szok, że to nie bracia Kaczyńscy, kler katolicki i PIS a Wisła przeszkadza naszej kochanej PełO

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje