Komentarze (232)
-
-
Oto ci i wiedza (p)osła... Nie wiem czy sie smiac czy płakać...
Maile ZAWSZE są przechowywane na jakims serwerze - to wynika z samej natury działania usługi jaką jest poczta elektroniczna - a tym samym admin tego serwera ZAWSZE będzie miał dostęp do ich treści. Jeżeli ktos chce, aby jego maile nie mogły byc odczytane przez nikogo poza odbiorcą, musi je szyfrować już w komputerze, z którego sa wysyłane, przy użyciu np. PGP - przecież dokładnie do tego ten program powstał. Wtedy mail na serwerze leży w postaci szyfrowanej, a w postaci jawnej jest widoczny tylko na dwóch końcach komunikacji - u nadawcy i odbiorcy. To jest wiedza stara jak Internet, no ale jak ktos o Internecie nie ma zbyt wielkiego pojęcia, to potem tak jest... -
-
-
Towarzyszu Joński - bucu, wszystko co wprowadzasz do sieci nie zniknie z niej do końca świata. Poza tym jakie to są te wasze najważniejsze decyzje? No jakie? Podnieść dietę poselską, zatrudnić dodatkowych ekspertów - bo wy jersteście głąby. itp. Same gnioty. Należycie towarzyszu do klasy próżniaczej i najlepiej, żebyście wszyscy zdali mandaty, a nie pierdzieli w sejmowe stołki.
-
-
Mam wrażenie, że większość komentujących chce się popisać wiedzą komputerową bagatelizując obawy posłą opozycji, ale problem w tym, że nie wykazują oni podstawowej wyobraźni politycznej. Nie chodzi o to do czego ma dostęp ten czy inny admin, i czy te dane są prywatne czy "sejmowe". Chodzi o to, że pod pozorem unowocześnienia pracy parlamentarzystów każda partia rządząca, która z reguły ma stanowisko marszałka sejmu, może w dziecięco prosty sposób inwigilować działania opozycji. Jak opozycja ma prowadzić swoją kontrpolitykę, skoro rządzący mogą mieć w to permanentny wgląd. To po prostu zaprzeczenie demokracji. Nie zapala się nikomu z was czerwona lampka, tylko od razu oceniacie z uwzględnieniem etykiet partyjnych czy to protestuje czerwony przeciwko niebieskim czy zielony przeciwko różowym. Czy ktoś jeszcze rozumuje z punktu widzenia interesu obywateli, którzy mają prawo to pluralistycznej sceny politycznej. Lubię go, czy nie, ale ten facet rzeczywiście dostrzegł ważny problem.
-
-
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX





