Policja cztery razy oferowała pomoc psychologów. Rutkowski kłamie?

Marcin Pietraszewski
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 18:55
A A A Drukuj
Bartek, ojciec półrocznej Madzi, ze swoją mamą na konferencji Krzysztofa Rutkowskiego w Mysłowicach Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta Bartek, ojciec półrocznej Madzi, ze swoją mamą na konferencji Krzysztofa Rutkowskiego w Mysłowicach
Detektyw Krzysztof Rutkowski od kilku dni powtarza, że policja nie objęła rodziny porwanej Madzi opieką psychologiczną. Dotarliśmy do dokumentów, z których wynika, że czterokrotnie składano takie propozycje. Wszystkie zostały odrzucone.
W poniedziałek detektyw Krzysztof Rutkowski zaatakował policję, że po zgłoszeniu porwania Madzi nie objęła jej rodziny pomocą psychologiczną. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej jego słowa potwierdzili dziadkowie dziewczynki oraz tata Bartek.

- Nie przypominam sobie, żeby policja mi coś takiego oferowała - stwierdził mężczyzna.

"Gazeta" ustaliła jednak, że rodzicom czterokrotnie składano propozycje pomocy psychologicznej. Dotarliśmy do dokumentów w tej sprawie. To notatki sporządzone przez funkcjonariuszy zaangażowanych w poszukiwania dziewczynki. Trzy są datowane na 25 stycznia, jedna na 27 stycznia.

Wynika z nich, że funkcjonariusze po raz pierwszy zaoferowali matce dziewczynki pomoc psychologa już kilkanaście godzin po zgłoszeniu porwania Madzi. Odbyło się to podczas pierwszej wizyty kobiety w komendzie. Matka dziewczynki odmówiła. Po raz drugi z taką propozycją wystąpił psycholog obecny podczas jej przesłuchania w prokuraturze. Rozmowa miała miejsce w obecności prokurator Jolanty Struskiej. Kobieta wtedy także stwierdziła, że nie potrzebuje takiej pomocy. Kilka godzin później podczas przesłuchania Bartka w komendzie funkcjonariusze pytali go, czy dobrze się czuje i czegoś potrzebuje. - Powiedział tylko, że zależy mu, aby jak najszybciej znaleźć dziecko - mówi jeden z oficerów policji.

Kolejna propozycja została złożona 27 stycznia, kiedy funkcjonariusze odwiedzili rodziców Madzi w mieszkaniu. O psychologów pytali w obecności jednego z pracowników Rutkowskiego, który sporządzał portret pamięciowy porywacza. Z policyjnej notatki wynika, że wtedy także rodzice dziewczynki nie chcieli spotykać się z psychologiem.

Komenda potwierdza, że dziadkom nikt nie proponował pomocy psychologicznej. - Bo to tylko przysługuje najbliższej rodzinie - mówią funkcjonariusze.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • 2
  • 2
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    45 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (369)

  • expert999

    Oceniono 1 raz 1

    No ale przecież nie udzielono pomocy psychologicznej tylko ją oferowano, więc gdzie Rutkowski kłamie?

  • berks

    Oceniono 7 razy 1

    moim zdaniem musi odbyć się normalny proces, wszystkie osoby, w tym rodzina, która kłamie powinna zostać ukarana i to solidnie. Wystarczy lansowania Rutkowskiego. Czy nie widzicie, ze od 2 tygodni CODZIENNIE , W SUMIE PRZEZ KILKA GODZIN Rutkowski zajmuje czas antenowy w najlepszej porze?
    O to mu zresztą cały czas chodzi, a wy się podniecacie.

  • tycjan530

    Oceniono 11 razy 1

    zaoferować pomoc psychologiczna??? toć to jakaś paranoja!! ich powinno czekać krzesło elektryczne!!! za to co zrobili, małemu dziecku??? a matkę powinni wysterylizować!!!! tyle w tym temacie!!!

    • y5y5

      Oceniono 4 razy 4

      @tycjan530
      Nie ogarniasz.

  • sarton

    Oceniono 10 razy 4

    widzę jak działa nasza kochana policja i wiem że papier wszystko przyjmie , jak była faktycznie, nie wiem, ale gdybym miał obstawiać to szczerze wątpię że to co jest w dokumentach policji jest zgodne z tym co policja realnie zrobiła.

  • jegorism

    Oceniono 11 razy 11

    Nie jestem fanem Rutkowskiego,ale w przypadku policji uwierzę we wszystko.
    Kiedyś zostałem okradziony powiadomiłem przeprowadziłem prywatne śledztwo w naszej dziurze nic się nie schowa . Poinformowałem policję kto się włamał kto pilnował i w którym garażu na posesji czyjej leżą "fanty" .I co po pół roku dostaję pismo ,że z powodu niewykrycia sprawców sprawa zostaje umorzona.Spoko jaki koń jest każdy widzi.

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 13 razy -5

    Ja też zgadzam się z Biskupem Grzegorzem Kaszakiem i uważam Krzysztofa Rutkowskiego za dobrego obywatela. Wiele małych niewinnych dziewczynek zaginie jeszcze w przyszłości. Rząd polski nie ma prawa powiedzieć polakom, by nie robili wszystkiego co jest w ich mocy, by ratować te dziewczynki! Unie policyjne niech "robią co chcą". Legiony psychologów niech "czekają w nieskonczoność"! To co jest najważniejsze, to znaleźć zaginione dzieci jak najprędzej! Rozumiem jednakże tych, którzy jak Pan Jarosław Kaczyński do dziś nie potrafili przebaczyć byłym pracownikom PRL-u, jak Krzysztof Rutkowski. Tacy nigdy nie zgodzą się, że on miał rację, bo szukał tej dziewczynki! Niestety, wielkoduszność jest cnotą, i nie wszyscy Polacy są cnotliwi. Mówię to z żalem, bo Lech Kaczyński jest moim bohaterem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX