Gwałcił prostytutki i nagrywał filmiki. Grozi mu 12 lat więzienia
09.02.2012
, aktualizacja: 09.02.2012 10:58
Rozpoczął się proces 37-latka, którego prokuratura oskarżyła o zgwałcenie dwóch prostytutek. Według śledczych wymusił seks grożąc nożem i wszystko nagrał telefonem komórkowym.
ZOBACZ TAKŻE
- Bosch, Stihl, Honda... Podrabiali narzędzia i sprzedawali (10-02-12, 19:20)
- Nastolatkowie uprawiali marihuanę (09-02-12, 13:55)
- Jak radni z konferencji spektakl zrobili - [WIDEO] (06-02-12, 16:00)
- Zderzenie ciężarówek. Uwięziony kierowca nie żyje [ZDJĘCIA] (06-02-12, 12:28)
- Opole zamieni się w plac budowy (06-02-12, 08:00)
- Złodzieje ukryli łupy pod złomem (03-02-12, 15:34)
- Uprawa marihuany łączy rodziny (03-02-12, 14:27)
- Gołębie nie dały się skraść (03-02-12, 13:08)
Podczas przesłuchania w prokuraturze mężczyzna nie przyznawał się do winy. Co powiedział dziś przed sądem? Na razie nie wiadomo, gdyż sędzia Amanda Leśniewska wyłączyła jawność procesu. - Z uwagi na dobro pokrzywdzonych, delikatność sprawy - argumentowała.
Z aktu oskarżenia wynika, że w maju tego roku na trasie Opole - Strzelce Opolskie Krzysztof P. chciał skorzystać z usług jednej z prostytutek. Kobieta podała cenę i warunki, w których zaznaczyła, że konieczne jest zabezpieczenie. Opolanin się na to zgodził. Jednak w trakcie spotkania wyjął nóż i przystawił go kobiecie do gardła.
Potem, bez zabezpieczenia, wbrew jej woli zmusił ją do stosunku, a następnie przymusił do wykonania tzw. innej czynności seksualnej, przy czym nagrywał kobietę swoją komórką. Kilka dni później, działając w taki sam sposób, zgwałcił kolejną prostytutkę. Obie poszły na policję.
Podczas przesłuchania w prokuraturze mężczyzna tłumaczył: - Zgodziłem się zapłacić 150 zł [pierwszej prostytutce - przyp. red.]. Usługa kosztowała 100 zł, ale chciałem bez prezerwatywy, ona powiedziała, że to za dopłatą - zeznawał. Podkreślał, że nie groził prostytutkom nożem. - Wyciągnąłem scyzoryk z kieszeni, gdy wyciągałem inne rzeczy. One się wystraszyły. Mówiłem, żeby się nie bały. Jestem normalnym człowiekiem, normalnie z nimi gadałem, mówiłem, że mam dziewczynę. Ta druga kobieta też miała dostać 150 zł, ale nie dostała, bo miałem w portfelu tylko 30 zł - zaznaczał.
Pierwsza prostytutka została zraniona nożem w rękę. - Sama się skaleczyła, jak machała ręką. Mówiłem, że ma się nie bać. To był dobrowolny stosunek i jak chciała więcej pieniędzy, to mogła powiedzieć - mówił.
37-latkowi grozi mu do 12 lat więzienia.
Z aktu oskarżenia wynika, że w maju tego roku na trasie Opole - Strzelce Opolskie Krzysztof P. chciał skorzystać z usług jednej z prostytutek. Kobieta podała cenę i warunki, w których zaznaczyła, że konieczne jest zabezpieczenie. Opolanin się na to zgodził. Jednak w trakcie spotkania wyjął nóż i przystawił go kobiecie do gardła.
Potem, bez zabezpieczenia, wbrew jej woli zmusił ją do stosunku, a następnie przymusił do wykonania tzw. innej czynności seksualnej, przy czym nagrywał kobietę swoją komórką. Kilka dni później, działając w taki sam sposób, zgwałcił kolejną prostytutkę. Obie poszły na policję.
Podczas przesłuchania w prokuraturze mężczyzna tłumaczył: - Zgodziłem się zapłacić 150 zł [pierwszej prostytutce - przyp. red.]. Usługa kosztowała 100 zł, ale chciałem bez prezerwatywy, ona powiedziała, że to za dopłatą - zeznawał. Podkreślał, że nie groził prostytutkom nożem. - Wyciągnąłem scyzoryk z kieszeni, gdy wyciągałem inne rzeczy. One się wystraszyły. Mówiłem, żeby się nie bały. Jestem normalnym człowiekiem, normalnie z nimi gadałem, mówiłem, że mam dziewczynę. Ta druga kobieta też miała dostać 150 zł, ale nie dostała, bo miałem w portfelu tylko 30 zł - zaznaczał.
Pierwsza prostytutka została zraniona nożem w rękę. - Sama się skaleczyła, jak machała ręką. Mówiłem, że ma się nie bać. To był dobrowolny stosunek i jak chciała więcej pieniędzy, to mogła powiedzieć - mówił.
37-latkowi grozi mu do 12 lat więzienia.
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
22 głosy
Najczęściej czytane
- 1.Polskie dworce jak lotniska. Co zobaczą kibice na Euro 2012 [ZDJĘCIA]
- 2.Jacek Bochenek nie żyje. Dziennikarz TVP miał 48 lat
- 3.Będzie trudniej wziąć ślub kościelny. Specjalne ankiety, dłuższy kurs
- 4.Dzielny student uratował kobietę tonącą w Wiśle
- 5."Staruchowi" postawiono zarzut handlu narkotykami. Szefa kiboli Legii aresztowano na trzy miesiące
- 6.Komorowski u Lisa: Choćby mnie pan pokroił, nie wyrzeknę się przyjaźni z Niesiołowskim
- 7.Euro 2012: 13 tys. za... 3 dni w Gdańsku. Władze: Hotelarze, opamiętajcie się





