Potajemnie powiesili krzyż na prawosławnym cmentarzu

Karol Adamaszek
17.01.2012 , aktualizacja: 17.01.2012 08:30
A A A Drukuj
Cerkiew w Holeszowie na Lubelszczyźnie Cerkiew w Holeszowie na Lubelszczyźnie
Konflikt o krzyż na prawosławnej nekropolii. Skradziono cmentarną bramę. Prawdopodobnie po to, aby zamontować na niej katolicki krucyfiks. - Nie rozumiem, po co ta wojna - dziwi się arcybiskup Abel, zwierzchnik prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej
Holeszów to mała wieś w gminie Hanna, między Włodawą a Terespolem. - Przed drugą wojną Holeszów w 99 procentach zamieszkiwali wyznawcy prawosławia. Wszystko się zmieniło po akcji Wisła i przesiedleniach prawosławnych na Ziemie Odzyskane. Mamy obecnie jedynie 25 parafian - opowiada ks. Mirosław Kochan, proboszcz parafii Świętego Michała Archanioła, która istnieje od drugiej połowy XIX.

Należy do niej prawosławny cmentarz leżący 100 metrów od cerkwi. Popularny wśród katolików, m.in. dlatego, że nie wymaga opłat za pogrzeb. To właśnie on stał się zarzewiem konfliktu. - Od kilkunastu lat zgadzamy się na pochówki katolików na prawosławnych nekropoliach. Nie tylko zresztą w Holeszowie, ale także naszych cmentarzach w Lublinie czy Hrubieszowie. Każdy jednak, kto zdecyduje się na taki pochówek, musi rozumieć, że prawo własności do cmentarza od lat należy do parafii prawosławnej - podkreśla arcybiskup Abel. Tymczasem, jak mówi arcybiskup, ktoś to prawo naruszył.

Cmentarz przez lata nie był ogrodzony. Zarastał chaszczami. - Dlatego za pieniądze miejscowego kółka rolniczego i ofiary złożone dobrowolnie przez mieszkańców Holeszowa, także katolików, zbudowaliśmy ogrodzenie z betonowych przęseł. Powstały też trzy metalowe bramy: główna wjazdowa i dwie mniejsze z tyłu cmentarza. Prace zaczęliśmy w maju, a skończyliśmy w listopadzie - relacjonuje proboszcz Kochan.

Nad główną bramą, na betonowym portalu, ksiądz umieścił krzyż prawosławny. W grudniu na dwóch mniejszych bramach ktoś zamocował nocą krzyże katolickie. - Nie rozumiem, dlaczego zrobiono to potajemnie. Przecież nie zależy nam podsycaniu animozji. Na pewno doszlibyśmy do porozumienia. Wspólnie z parafianami uzgodniliśmy, że krzyży nie będziemy zdejmować. Szkoda było nam robić z tego aferę - zapewnia ks. Kochan.

Gdy zawieszeniem katolickich krucyfiksów zainteresowały się lokalne media, głos zabrała Jadwiga Matczuk, emerytowana nauczycielka z Holeszowa, a jednocześnie katolicka radna parafialna z sąsiedniej Motwicy. Na łamach "Słowa Podlasia" stwierdziła, że krzyż prawosławny jej nie przeszkadza. - Ale powinny być tam dwa krzyże, bo na cmentarzu są pochowani ludzie różnych wyznań. Nawet partia kiedyś chowała tu swoich, a ci byli niewierzący. Uważam, że zabrakło informacji, zwykłego dialogu, czy cmentarz jest prawosławny, czy nie, kto tę ziemie przeznaczył na cmentarz. No i o zamiarach księdza co do tej bramy i jej wyglądu - powiedziała w grudniu. W poniedziałek zadzwoniliśmy do niej. - Z "Gazetą" nie rozmawiam - ucięła rozmowę.

Jednak konflikt w Holeszowie coraz bardziej się nakręca. W nocy z czwartku na piątek nieznane osoby zdemontowały główną bramę prowadzącą do prawosławnej nekropolii.

Proboszcz Kochan uważa, że właśnie po to, aby i na niej zawiesić katolicki krzyż. Coś poszło jednak nie tak, bo warta 400 złotych brama nie wróciła na swoje miejsce. - Nie wierzę, że byli to złodzieje złomu. Przecież łatwiej im było ukraść dwie mniejsze bramy - docieka ksiądz.

Jego przypuszczenia może potwierdzać fakt, że policjantom dotąd nie udało się dotąd znaleźć złodziei. W przypadku kradzieży metali funkcjonariusze zwykle sprawdzają okoliczne punkty skupu złomu. Dzięki temu dość szybko namierzają przestępców. W przypadku cmentarza w Holeszowie jest jednak inaczej. - Na pewno policjanci z wydziału kryminalnego podjęli odpowiednie działania. Jednak nie udało nam się schwytać sprawców. W dalszym ciągu prowadzimy czynności w tej sprawie - zapewnia Daniel Eustrat z komendy powiatowej we Włodawie.

- Nie rozumiem, po co ten konflikt, po co ta wojna o krzyż - dziwi się arcybiskup Abel. - Krzyż jest jeden. Przecież to symbol tego samego Boga - ubolewa.

Zobacz też Live the Good Life in Lublin, Wisconsin, USA



Podziel się

  • 1
  • 1
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    55 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (263)

  • anna22290

    Oceniono 6 razy 6

    katolicy sa tak bezczelni ze nie uszanuja zadnej innej wiary

  • kochamrydzyka

    Oceniono 6 razy 2

    Na ulicy jedneho z miast wUSA spotkalem podpitego polaka. Pomstowal na zone ze poszla na piknik do przyjaciol ktorzy sa prawoslawni.
    Jak to moze byc. My sa katolicy. Jak to mozna sie bratac z odmiencami prawoslawnymi.:))

  • kochamrydzyka

    Oceniono 5 razy -3

    > Krzyż jest jeden. Przecież to symbol tego samego Boga - ubolewa.

    Stwierdzenie niezgodne z prawda. Krzyz nie jest symbolem Boga. To symbol, to symbol obludy i zaklamania.
    Przedmiot na ktorym zawieszony byl czlowiek, Zyd ktory byl niewygodny kaplanom zydowskim, nauczyciel zasad moralnych a przedewszystkim, jak to bylo zapowiedziane przez prorokow-Poslancem od Boga inaczej zwany Mesjaszem.
    Przez wyznawcow Islamu, Jezus jest okreslany jako Prorok, podobnie jak Mahomet.

  • glemp1

    Oceniono 2 razy 2

    lodzermensz1, trudno się z Tobą nie zgodzić :)

  • lasaron

    Oceniono 11 razy 9

    Katolicy to maniacy religijni nie lepsi od tym muslimowych. Zacofanie brak tolerancji. Czemu nie odezwał się żaden katolicki klecha??

  • lodzermensz1

    Oceniono 21 razy 21

    Niestety to strategia katolicka.
    Gdy są mniejszością - walczą o tolerancję i uznanie Później zyskują stopniowo znaczenie, kiedy jest coraz większe zagarniają coraz większą część przestrzeni publicznej. Wieszają swoje krucyfiksy, budują kościoły i kapliczki. Żądają religii w szkołach, księży na uroczystościach państwowych, święceń i ceremonii, w które sami nie wierzą. Wszystko to sposób symbolicznego zawłaszczania przestrzeni.
    Kiedy zdobywają dominację przejmują sacrum od konkurencji. Kiedyś na miejscu pogańskich świątyń budowali kościoły. Po 2 wojnie światowej przejęli kościoły po protestantach. Komunistyczne władze, które rzekomo walczyły z kościołem rzymskim przekazywały mu zarekwirowane od innych wyznań kościoły. W Łodzi katolicy przejęli budynki po luteranach, baptystach, mariawitach.
    Raz zajętych dóbr nie oddadzą po dobroci. Po 1989 r. przedstawiciele wyznań, którym komunistyczne władze zabrali budynki zażądali zwrotu. Katolicy już ich jednak oddać nie chcieli, więc przyznano im rekompensaty z innego majątku, należącego do państwa.
    Cały czas płaczą, że są prześladowani. Nawet wtedy gdy dominują. W kraju gdzie 95% ludności to katolicy, od hierarchów i katolickich mediów możemy usłyszeć o tym jak bardzo są prześladowani. Gazeta Wyborcza, która co jakiś czas publikuje dodatki o papieżu i świętych jest w forpoczcie owego rzekomego ataku na kościół katolicki.
    Prześladowaniem jest umieszczenie prawosławnego krzyża na prawosławnym cmentarzu, skoro leżą tam katolicy to jakim prawem? Bramę z takim krzyżem należy w nocy rozebrać.
    Prześladowaniem jest ściganie pedofilów w sutannach, usuwanie bezprawnie ustawianych krzyży (zgodnie z zasadą zawłaszczania przestrzeni publicznej). Wszelkie żądania ograniczenia wpływu kościoła w przestrzeni publicznej są prześladowaniem. Pomysły rozdziału kościoła od państwa, usunięcia religii ze szkół, kapelanów z wojska, święcenia budynków publicznych etc są prześladowaniem. Raz danej władzy przywilejów i wpływów już nie oddadzą.
    A w historii największy sukces odniosły narody, które odcięły się od Watykanu: Wielka Brytania, Holandia, Prusy to kraje w których dzięki reformacji znacjonalizowano majątki kościelne. One ukształtowały nowożytną Europę. USA - najpotężniejszy kraj na świecie założyli religijni dysydenci z Europy. Katolicy nigdy nie mieli tam większych wpływów. W przeciwieństwie do Meksyku leżącego nieopodal. Wystarczy porównać sobie te dwa kraje by przekonać się o tym jak katolicyzm wpływa na gospodarkę, społeczeństwo obywatelskie i dobrobyt ludności.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX