Skomentuj:
Komentarze (263)
-
katolicy sa tak bezczelni ze nie uszanuja zadnej innej wiary
-
Na ulicy jedneho z miast wUSA spotkalem podpitego polaka. Pomstowal na zone ze poszla na piknik do przyjaciol ktorzy sa prawoslawni.
Jak to moze byc. My sa katolicy. Jak to mozna sie bratac z odmiencami prawoslawnymi.:)) -
> Krzyż jest jeden. Przecież to symbol tego samego Boga - ubolewa.
Stwierdzenie niezgodne z prawda. Krzyz nie jest symbolem Boga. To symbol, to symbol obludy i zaklamania.
Przedmiot na ktorym zawieszony byl czlowiek, Zyd ktory byl niewygodny kaplanom zydowskim, nauczyciel zasad moralnych a przedewszystkim, jak to bylo zapowiedziane przez prorokow-Poslancem od Boga inaczej zwany Mesjaszem.
Przez wyznawcow Islamu, Jezus jest okreslany jako Prorok, podobnie jak Mahomet. -
lodzermensz1, trudno się z Tobą nie zgodzić :)
-
Katolicy to maniacy religijni nie lepsi od tym muslimowych. Zacofanie brak tolerancji. Czemu nie odezwał się żaden katolicki klecha??
-
Niestety to strategia katolicka.
Gdy są mniejszością - walczą o tolerancję i uznanie Później zyskują stopniowo znaczenie, kiedy jest coraz większe zagarniają coraz większą część przestrzeni publicznej. Wieszają swoje krucyfiksy, budują kościoły i kapliczki. Żądają religii w szkołach, księży na uroczystościach państwowych, święceń i ceremonii, w które sami nie wierzą. Wszystko to sposób symbolicznego zawłaszczania przestrzeni.
Kiedy zdobywają dominację przejmują sacrum od konkurencji. Kiedyś na miejscu pogańskich świątyń budowali kościoły. Po 2 wojnie światowej przejęli kościoły po protestantach. Komunistyczne władze, które rzekomo walczyły z kościołem rzymskim przekazywały mu zarekwirowane od innych wyznań kościoły. W Łodzi katolicy przejęli budynki po luteranach, baptystach, mariawitach.
Raz zajętych dóbr nie oddadzą po dobroci. Po 1989 r. przedstawiciele wyznań, którym komunistyczne władze zabrali budynki zażądali zwrotu. Katolicy już ich jednak oddać nie chcieli, więc przyznano im rekompensaty z innego majątku, należącego do państwa.
Cały czas płaczą, że są prześladowani. Nawet wtedy gdy dominują. W kraju gdzie 95% ludności to katolicy, od hierarchów i katolickich mediów możemy usłyszeć o tym jak bardzo są prześladowani. Gazeta Wyborcza, która co jakiś czas publikuje dodatki o papieżu i świętych jest w forpoczcie owego rzekomego ataku na kościół katolicki.
Prześladowaniem jest umieszczenie prawosławnego krzyża na prawosławnym cmentarzu, skoro leżą tam katolicy to jakim prawem? Bramę z takim krzyżem należy w nocy rozebrać.
Prześladowaniem jest ściganie pedofilów w sutannach, usuwanie bezprawnie ustawianych krzyży (zgodnie z zasadą zawłaszczania przestrzeni publicznej). Wszelkie żądania ograniczenia wpływu kościoła w przestrzeni publicznej są prześladowaniem. Pomysły rozdziału kościoła od państwa, usunięcia religii ze szkół, kapelanów z wojska, święcenia budynków publicznych etc są prześladowaniem. Raz danej władzy przywilejów i wpływów już nie oddadzą.
A w historii największy sukces odniosły narody, które odcięły się od Watykanu: Wielka Brytania, Holandia, Prusy to kraje w których dzięki reformacji znacjonalizowano majątki kościelne. One ukształtowały nowożytną Europę. USA - najpotężniejszy kraj na świecie założyli religijni dysydenci z Europy. Katolicy nigdy nie mieli tam większych wpływów. W przeciwieństwie do Meksyku leżącego nieopodal. Wystarczy porównać sobie te dwa kraje by przekonać się o tym jak katolicyzm wpływa na gospodarkę, społeczeństwo obywatelskie i dobrobyt ludności.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX





