Mariusz Trynkiewicz

Mariusz Trynkiewicz jest seryjnym mordercą i pedofilem, który stał się znany ze względu na swoje zbrodnie i kontrowersje wokół zwolnienia go z więzienia w roku 2011. Wzbudziło to również poważną dyskusję publiczną na temat traktowania szczególnie niebezpiecznych przestępców dopuszczających się seryjnych morderstw i pedofili.

Zbrodnie Trynkiewicza
Trynkiewicz urodził się w 1962 roku w Piotrkowie Trybunalskim. Z zawodu był nauczycielem wychowania fizycznego. Swoich pierwszych zbrodni dopuścił się jeszcze w czasach, kiedy odbywał służbę wojskową. W latach 80. był dwukrotnie skazywany w związku z molestowaniem seksualnym chłopców ze szkoły podstawowej. Ostatecznie skazano go na 2,5 roku więzienia. W 1988 roku otrzymał jednak możliwość chwilowego przerwania odbywanej kary w związku z chorobą matki. Szybko po tym chwilowym wyjściu na wolność Trynkiewicz zaczął popełniać kolejne zbrodnie. W ciągu miesiąca zamordował czterech chłopców w wieku 11–13 lat.

Organy ścigania szybko trafiły na jego trop. Zwłoki ofiar, owinięte w zasłony, wywiezione do lasu i spalone, zostały odkryte przypadkowo. Przeciwko Trynkiewiczowi wszczęto śledztwo w toku którego udowodniono mu cztery morderstwa, do których ostatecznie się przyznał.

Wkrótce potem wszczęto postępowanie sądowe. Trynkiewicz trafił pod opiekę psychologów, którzy jednoznacznie stwierdzili, że w momencie popełnianych zbrodni był w pełni poczytalny. Pewne cechy charakteru, takie jak sadyzm, miały pchnąć go do zbrodni. Początkowo skazano go na karę śmierci, ale w roku 1989 ogłoszono amnestię, w wyniku której wyroki śmierci zmieniono na karę 25 lat pozbawienia wolności.

Dalsze losy
Sprawa Trynkiewicza stała się głośna ponownie pod koniec 2013 roku. W lutym 2014 kończyło się odbywanie jego kary, w związku z czym miał wyjść na wolność. Wkrótce jednak funkcjonariusze odkryli w jego celi notatki i rysunki o tematyce pedofilskiej, co wywołało dyskusję, czy jego kara powinna się już zakończyć. Ostatecznie został uznany za osobę, która nadal może stanowić zagrożenie dla innych. W związku z tym umieszczono go w ośrodku zamkniętym w Gostyninie.

Mariusz Trynkiewicz