Igrzyska , nawet te w Pekinie, zawsze mają dobre strony
Norwegowie się cieszą. Nie wiem z czego
W przypadku igrzysk pekińskich dobre strony są dwie: jedna to taka, że miałem okazję zobaczyć Pekin :) A drugą prezentuje w formie kilku nagrań wideo, które znalazłem na Youtube. Może i sport się zbrudził, może i chodzi o pieniądze, ale coś co zmusza mieszkańców pustyni między Rosją a Chinami do radości musi mieć naprawdę ogromną siłę pozytywu.
Pisząc o mieszkańcach pustyni miałem na myśli oczywiście Mongołów, którzy (i tu posłużę się kradzioną anegdotą) za największego bohatera narodowego uznają jedynego astronautę. Na nieprzemyślane pytanie "czemu?" odpowiedź brzmi: Mongolia to kraj graniczący wyłącznie z Rosją i Chinami; jeśli uciekać to dokąd?
I tutaj nagranie z Ułan-Bator - pierwsze złoto w historii Mongolii!
Jamajka - po którymś kolejnym zwycięstwie Bolta.
"Azerbejdżan, Azerbejdżan!" -chwytliwe ;-)
A na koniec Słowenię pozwolę sobie wyciągnąć tutaj - niech nie będę jedynym, który odsłuchał tę piosenkę











