Gazeta.pl > Kraj >  Informacje z regionów

Wrocław: Porodówki będą latem remontowane

Marzena Kasperska
04.07.2008
A A A Drukuj
Oddział położniczy

Oddział położniczy (Fot. Łukasz Giza/AG)

W poniedziałek zaczynają się remonty wrocławskich porodówek. Kobiety, które mają rodzić w lipcu lub sierpniu, powinny sprawdzić, czy znajdą miejsce w wybranym szpitalu.
Jako pierwsza przyjmowanie pacjentek zawiesi Klinika Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii Akademickiego Szpitala Klinicznego przy ul. Dyrekcyjnej. Najlepiej wyposażona placówka na Dolnym Śląsku, do której trafiają pacjentki i noworodki w najcięższym stanie, pracę przerwie na trzy tygodnie. - Najpierw wygasimy działalność medyczną, a gdy wszyscy chorzy wyjdą do domów, zrobimy dezynfekcję - mówi prof. Mariusz Zimmer, szef kliniki i jednocześnie dolnośląski konsultant w dziedzinie ginekologii i położnictwa.

Gdy odświeżona "Dyrekcyjna" wznowi pracę, na trzy tygodnie zamknięta zostanie renomowana porodówka Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Kamieńskiego. Po niej do remontu pójdzie największy we Wrocławiu, bo aż 110- łóżkowy, oddział ginekologiczno-położniczy w Szpitalu im. Falkiewicza na Brochowie. Jednocześnie prace sanitarno-epidemiologiczne prowadzone będą w 60-łóżkowym oddziale neonatologicznym tego szpitala. - Dezynfekcja, drobne remonty, podwyższenie standardu w kilku pokojach - wylicza zakres prac dyrektor placówki Janusz Wróbel.

Prof. Zimmer uważa, że wszystkie wrocławianki znajdą miejsca w naszych szpitalach i nie będą zmuszone rodzić poza Wrocławiem. Ale przyznaje jednocześnie, że latem na świat przychodzi tyle samo dzieci, ile w pozostałych miesiącach, a miejsc będzie przecież mniej. - Już teraz mamy pełne obłożenie i ledwo dajemy sobie radę. Boję się myśleć, co będzie, gdy wyłączone zostaną kolejne oddziały - mówi dr Janusz Malinowski, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego szpitala przy ul. Kamieńskiego. Dlatego zdecydował, że w okresie wakacji zwiększy obsadę dyżurową z dwóch do trzech lekarzy.

Więcej pracy spodziewają się również lekarze z tych podwrocławskich szpitali, które od lat cieszą się dobrą opinią rodzących. - Latem, gdy remontują się oddziały we Wrocławiu, przyjmujemy o prawie jedną czwartą więcej porodów - mówi dr Witold Skrzypek, ordynator położnictwa i ginekologii Szpitala im. św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. Dr Andrzej Kucharski, ordynator ze szpitala w Oławie: - Sami ledwo żyjemy, a przecież zaczyna się sezon urlopowy. Lekarze przyznają, że nie dostali informacji o terminach, w jakich zamkną się wrocławskie porodówki. Dodają, że z porodami przebiegającymi bez powikłań dadzą sobie radę, ale kłopot może być z zapewnieniem właściwej opieki kobietom w ciąży wysokiego ryzyka.

Podobnie uważa Edward Kostecki, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim: - Tzw. wysokospecjalistycznych łóżek mamy po prostu za mało. Zamknięcie kliniki przy ul. Dyrekcyjnej drastycznie ogranicza do nich dostęp.

Prof. Zimmer przekonuje jednak, że nie będzie źle. - Nasze zadania przejmie klinika Akademii Medycznej przy ul. Chałubińskiego. Pracować będą szpitale na Brochowie i przy ul. Kamieńskiego.

- Chałubińskiego? Jeszcze nigdy nie udało się tam umieścić rodzącej, która wymagała pilnej pomocy. Jak zdarzy się coś naprawdę pilnego, to zaczną się nerwowe ruchy i wzywanie helikoptera, który przewiezie pacjentkę lub noworodka do szpitala w Łodzi, Warszawie lub Opola - wzdycha lekarz z małego szpitala pod Wrocławiem.

Terminy zamknięcia wrocławskich porodówek

7 - 27.07 - klinika przy ul. Dyrekcyjnej

28.07 - 17.08 - szpital przy ul. Kamieńskiego

18.08 - 5.09 - Szpital im. Falkiewicza przy ul. Warszawskiej

Brak komentarzy