Gazeta.pl > Kraj >  Informacje z regionów

Morderstwo w Namysłowie

łuba, usz
12.06.2008
A A A Drukuj
W jednym z namysłowskich domów odkryto w czwartek rano zwłoki małżeństwa. Nie ma wątpliwości, że zostali zastrzeleni.
Okazało się, że to znany namysłowski przedsiebiorca Jan P. i jego żona. Dramatycznego odkrycia dokonał ich syn, gdy rano wrócił do domu. - Natychmiast zawiadomił dyżurnego policji - mówi Andrzej Ostrycharczyk, oficer prasowy z Namysłowa. Na miejscu pojawił się prokurator i specjalna grupa policji. - Śmierć nie nastąpiła z przyczyn naturalnych - komentowała Lidia Sieradzka, rzecznik prokuratury. Kobieta i mężczyzna mieli rany, które zdecydowanie wskazywały na to, że zostali zastrzeleni. Przy mężczyźnie znaleziono broń myśliwską. - Miał na nią pozwolenie. Był myśliwym - komentował oficer prasowy policji.

Jak doszło do tragedii jeszcze nie wiadomo. Jedna z hipotez zakłada, że Janusz P. najpierw zastrzelił swoją żonę, a później popełnił samobójstwo. Tego jednak wczoraj policja nie chciała potwierdzić. - Najpierw muszą zostać przeprowadzone badania balistyczne. Nie ma nawet pewności, że małżeństwo zostało zastrzelone ze znalezionej broni myśliwskiej - komentował Andrzej Ostrycharczyk.

Policja przez cały dzień zabezpieczała ślady. Od rana przesłuchiwano też pierwsze osoby, które mogą pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzeń.