Zamiast pobudzić serce do życia, mógł zabić

Ziemowit Nowak
2008-06-06, ostatnia aktualizacja 2008-06-06 00:00

Prawie dwa i pół tysiąca ludzi w Polsce żyje z wszczepionymi urządzeniami pobudzającymi serce, które producent wycofał ze względu na wady. Wśród nich jest Barbara Nowek ze Starachowic, która o mało nie straciła przez to życia. Teraz walczy o odszkodowanie.

Ubiegłoroczny sierpniowy wieczór. Barbara Nowek czuje olbrzymi ból w klatce piersiowej. Odruchowo podnosi ręce do góry, do twarzy uderza krew. - Więcej nie pamiętam, zemdlałam. Obudziłam się na kardiologii z migotaniem przedsionków - opowiada. Zawinił wadliwy kardiowerter. To wszyte pod skórę urządzenie, którego elektrody wszczepiono bezpośrednio w serce. Analizuje jego pracę, a gdy serce się zatrzyma, impulsem elektrycznym pobudza je do pracy....


pozostało 85% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA
Najczęściej czytane24 htydzień