Jak rozchodziła się plotka o tajemniczym skażeniu

wkk, gap
2008-06-04, ostatnia aktualizacja 2008-06-04 00:00

Lotem błyskawicy w środę rozeszła się wiadomość, że po wybuchu w elektrowni atomowej na Ukrainie w Warszawie istnieje zagrożenie radioaktywne. Osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo oficjalnie zaprzeczały tym informacjom. Wieczorem okazało się jednak, że była awaria w Słowenii

Warszawiacy po południu przekazywali sobie wiadomość, że podobno w Centrum Zdrowia Dziecka zakazano wychodzenia na zewnątrz i pozamykano okna. Tak samo w kilku stołecznych szkołach. Do redakcji dzwonili zaniepokojeni czytelnicy.

Plotkę słyszał też Dariusz Rudaś, powiatowy inspektor sanitarny w Warszawie. Anonimowa osoba zadzwoniła na jego telefon i dopytywała o zagrożenie promieniowaniem, chciała wiedzieć, czy doszło do jakiejś katastrofy w elektrowni....


pozostało 65% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA
Najczęściej czytane24 htydzień