Gazeta.pl > Kraj >  Informacje z regionów

Myślenice: wyrok po myśli ONR-u

Bartłomiej Kuraś
28.05.2008
A A A Drukuj
Sąd w Myślenicach uznał w środę, że przywódca ONR-u w Małopolsce Wojciech Mazurkiewicz nie odpowiada za demonstrację, na którą w ubiegłym roku do Myślenic zjechali ONR-owcy z całej Polski.
Kilkudziesięciu umundurowanych działaczy Obozu Narodowo-Radykalnego przyjechało do Myślenic 30 czerwca 2007. Wznosili okrzyki "Polska dla Polaków", "Tu jest Polska, nie Izrael". W ten sposób świętowali 71. rocznicę "najazdu na Myślenice" Adama Doboszyńskiego - największe przed wojną antyżydowskie zamieszki, podczas których bojówki splądrowały żydowskie sklepy i próbowały podpalić synagogę.

Zdaniem władz Myślenic, które nie wydały zgodę na manifestację i policji, przemarsz ONR-owców przez Myślenice był nielegalny. Dodatkowo policja oskarżyła przywódcę małopolskiego ONR-u Wojciecha Mazurkiewicza o posiadanie podczas manifestacji umundurowania nieistniejącej organizacji (przed wojną ONR został zdelegalizowany jako ugrupowanie faszyzujące, po 2000 r. został reaktywowany w formie powiązanych ze sobą stowarzyszeń). Powołany przez sąd biegły stwierdził, że znak falangi - symbol ręki ściskającej miecz - którym posługują się współcześni ONR-owcy, nawiązuje do symboliki zdelegalizowanego przed wojną ONR-u.

Wczoraj sędzia Katarzyna Proksa-Kosek uniewinniła jednak Mazurkiewicza od stawianych mu zarzutów. Stwierdziła, że przywódca ONR-u został powiadomiony przez myślenicki magistrat zbyt późno o braku zgody burmistrza na przeprowadzenie manifestacji. A w związku z tym nie może odpowiadać za zorganizowanie nielegalnego zgromadzenia. Mazurkiewicz został też uniewinniony od zarzutu posiadania nielegalnego umundurowania. Adwokat oskarżonego przedstawił bowiem stanowisko Narodowego Odrodzenia Polski, które zarejestrowało falangę jako znak swojej organizacji. NOP oświadczył, że nie ma pretensji do Mazurkiewicza o używanie przez niego tego znaku.

- To triumf demokracji. Sąd potwierdził, że w Polsce można legalnie mieć poglądy takie jak mój klient - cieszył się po ogłoszeniu wyroku Maciej Przebindowski, obrońca przywódcy ONR-u w Małopolsce.

Sam Mazurkiewicz zapowiedział, że w tym roku ONR także zorganizuje manifestację ku czci "najazdu Adama Doboszyńskiego na Myślenice."