Według Edelmana, Sendlerowa była wielkim człowiekiem o wielkim sercu, świetną organizatorką w tych - jak się wyraził - najcięższych czasach hitlerowskich. Ratując ponad dwa tysiące dzieci dokonała wielkiej rzeczy. Jej czyny przerosły czyny przeciętnego człowieka.
- Takich ludzi, którzy się sami narażają dla innych, dla słabych, jest bardzo mało. Gdyby było ich więcej byłby lepszy świat - powiedział Edelman w rozmowie z PAP.
Według niego, trzeba się starać być takim człowiekiem jakim była Irena Sendler. - Trzeba być dobrym dla słabych, pomagać im, trzeba ratować życie szczególnie dzieci, bo to jest przyszłość ludzkości - mówił.
Jak przyznał w czasie wojny nie miał okazji poznać Ireny Sendler. Poznał ją dopiero po wojnie.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna