Marek Edelman o Irenie Sendler

zaw, PAP
2008-05-12, ostatnia aktualizacja 2008-05-12 00:00

Wielkim człowiekiem o wielkim sercu nazwał Marek Edelman, ostatni żyjący przywódca powstania w Getcie Warszawskim, zmarłą w poniedziałek Irenę Sendlerową.

ZOBACZ TAKŻE
Według Edelmana, Sendlerowa była wielkim człowiekiem o wielkim sercu, świetną organizatorką w tych - jak się wyraził - najcięższych czasach hitlerowskich. Ratując ponad dwa tysiące dzieci dokonała wielkiej rzeczy. Jej czyny przerosły czyny przeciętnego człowieka.

- Takich ludzi, którzy się sami narażają dla innych, dla słabych, jest bardzo mało. Gdyby było ich więcej byłby lepszy świat - powiedział Edelman w rozmowie z PAP.

Według niego, trzeba się starać być takim człowiekiem jakim była Irena Sendler. - Trzeba być dobrym dla słabych, pomagać im, trzeba ratować życie szczególnie dzieci, bo to jest przyszłość ludzkości - mówił.

Jak przyznał w czasie wojny nie miał okazji poznać Ireny Sendler. Poznał ją dopiero po wojnie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Najczęściej czytane24 htydzień