Architekci i prawnicy chcą być fryzjerami

Magdalena Warchala
2008-05-11, ostatnia aktualizacja 2008-05-14 00:00

W całej Polsce brakuje fryzjerów, dlatego coraz więcej osób postanawia się szkolić w tym zawodzie. Po nożyczki sięgają nawet archeolodzy, architekci i mechanicy samochodowi, a emigranci wracają z Wysp Brytyjskich, by uczyć się tego fachu. Tym bardziej że dzisiaj fryzjer bardziej kojarzy się ze stylistą niż absolwentem zawodówki.

Remigiusz Nikołajewicz jest architektem i pracuje w biurze projektowym w Szczecinie. W zeszłym roku skończył kurs fryzjerski w katowickiej Akademii Berendowicz-Kublin. Później otworzył własny salon. - Już jako chłopak chciałem być fryzjerem, ale rodzice wybili mi to z głowy. Chcieli, żebym zajął się czymś poważnym. Kiedy stanąłem na własne nogi, postanowiłem spełnić chłopięce marzenie i zapisałem się na kurs. Traktowałem to hobbystycznie, ale okazało się, że na fryzjerów naprawdę jest popyt, więc otworzyłem salon....


pozostało 84% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA
Najczęściej czytane24 htydzień