Według jego relacji, kierownica wbiła mu się w brzuch, gdy w sobotę późnym wieczorem prowadząc jednoślad potknął się i na niego upadł. Mężczyzna był wtedy pijany, wracał do domu z suto zakrapianego alkoholem spotkania w barze z kolegami. Uraz okazał się bardzo poważny, z otwartej rany brzucha wydostawały się wnętrzności. Jednak 38-latek nie zdając sobie z tego sprawy, doszedł do domu i położył się spać, sądząc, że ból minie.
Dopiero w niedzielę rano najbliżsi zauważyli, jak głębokie są jego obrażenia i powiadomili radziejowskie pogotowie. Ranny został przewieziony do szpitala, a lekarze zaalarmowali policję, bo sądzili, że jest ofiarą bójki z użyciem noża. Obecnie mężczyzna dochodzi do zdrowia po operacji. Jego stan jest zadowalający i nic nie zagraża jego życiu. Za kilka dni wróci do domu.