Nagroda za wskazanie sprawców kradzieży stulecia

Grzegorz Szaro, PAP
2007-03-15, ostatnia aktualizacja 2007-03-15 00:00

Diamenty warte 1,5 mln dolarów skradziono z terenu Międzynarodowych Targów Gdańskich (MTG). Policji nie udało się zatrzymać złodzieja. Władze firmy wyznaczyły 20 tys. zł nagrody za pomoc w znalezieniu sprawców przestępstwa.

Puste stoisko firmy, której skradziono diamenty
Fot. Damian Kramski / AG
Puste stoisko firmy, której skradziono diamenty
Wbrew wcześniejszym informacjom policji, skradzione diamenty należały do holenderskich, a nie belgijskich, wystawców uczestniczących w targach bursztynu "Amberiff". W firmie tej pracują także Belgowie.

W środę, w pierwszym dniu targów ok. godz. 19, przedstawiciele firmy przekazali diamenty do depozytu - sejfu w piwnicy pod halą targową.

Gdy w czwartek przed południem chcieli je przenieść na swoje stoisko w hali nr 4 stwierdzili, że ich kamienie zniknęły.

- Nie mamy sprawcy, ale prowadzimy intensywne śledztwo: przesłuchujemy pracowników MTG i wystawców - powiedziała nam rzeczniczka gdańskiej policji Dominika Przybylska.

Przybylska dodała, że obecnie na miejscu kradzieży są policjanci i wyjaśniają okoliczności sprawy. Do tej pory przesłuchano kilkunastu świadków. Trwa przesłuchanie dwóch poszkodowanych Belgów.

Targi nie zostaną przerwane

Gdy organizatorzy targów dowiedzieli się o kradzieży, zastanawiali się nad przerwaniem imprezy. Ostatecznie jednak, po konsultacji z policją, zdecydowali, że będzie kontynuowana.

- To największe na świecie targi kosztownościami. Kupcy z 48 krajów świata przygotowywali się do nich przez cały rok i przerwania imprezy by nam nie darowali - mówi wiceprezes Międzynarodowych Targów Gdańskich (MTG), Tomasz Hołdys. Dodał on, że władze spółki dla dobra śledztwa zostały zobowiązane przez policję do nieudzielania szczegółowych informacji na temat kradzieży.

Wiceprezes targów: "Każdy system można złamać"

Zdaniem Hołdysa, taka kradzież może się zdarzyć na każdych targach jubilerskich w świecie. - Nasz system przechowywania eksponatów jest dobry, a teren targów jest profesjonalnie zabezpieczony - powiedział. Nie chciał jednak wyjawić, w jaki sposób eksponaty są zabezpieczane. - Organizujemy "Amberiff" od 14 lat - podkreślił. - Jak widać każdy system można złamać, jeśli się tego bardzo chce - wzdycha Hołdys.

Targi "Amberiff", w których uczestniczy 480 wystawców z kilku krajów, potrwają do niedzieli.

  • Re: Kradzież stulecia w Gdańsku kotbusio 15.03.07, 19:12

    Mam tajne konto numeryczne w Szwajcarii (o którym nie wie Dochnal) - oczekuję propozycji. »

  • Wcale bym się nie zdziwił infoth 15.03.07, 21:16

    jak by to było ustawione. Wiadomo w Polsce przyroda\ubezpieczenie, Polska znowu we wszystkich newsach jako kraj złodzieji-same korzyści. Powinni podać do publicznej wiadomości procedury »

  • Czy to nie dziwne, że okradziono akurat ich ... absurdello 15.03.07, 22:15

    i nikogo więcej ?Ktoś wszedł do zabezpieczonej piwnicy i wyjął tylko jeden depozyt ?A może tam nic nie było, bo to by było dużo prostsze rozwiązanie niż obchodzenie systemu, ryzykowanie »

Najczęściej czytane24 htydzień