We Wrocławiu jest już jeden mural, namalowany według projektu Aleksandry Kuźmik na budynku na skrzyżowaniu ulic Wyszyńskiego i Sienkiewicza. Oglądać go można od lipca ubiegłego roku. Projekt wygrał w konkursie, który zorganizowała Fundacja Artistik z Akademią Sztuk Pięknych oraz reprezentującymi miasto Biurem Promocji i Zarządem Zasobu Komunalnego.
Izabela Czuban, rzeczniczka ZZK, zapowiada powtórzenie akcji. - Malowidło na Wyszyńskiego wszystkim bardzo się podoba. Chcemy przy okazji remontu 100 miejskich kamienic wybrać pięć, które też będzie można ozdobić w ten sposób.
Na razie nie wiadomo, które budynki zostaną oddane w ręce plastyków. Pewne jest tylko to, że muszą należeć do gminy i mieć jedną wolną ścianę do zamalowania. - Chcemy też, żeby znajdowały się w różnych częściach miasta i nawiązywały do otoczenia - wyjaśnia Izabela Czuban.
Dorota Mituniewicz-Sysło z Fundacji Artistik chwali pomysł. - Mural ożywia miasto, zbliża sztukę do ludzi. Każdy artysta marzy o takiej wystawie.
W ubiegłym roku aż 260 osób przedstawiło projekty murali. - Wybór był trudny. Zwracamy uwagę m.in. na to, czy wizję artysty da się zrealizować. Mural powinien wytrzymać 30 lat narażony na różne warunki atmosferyczne, a użyta technologia nie może być za droga - tłumaczy Dorota Mituniewicz-Sysło.
W lutym miasto ogłosi konkurs, żeby wybrać instytucję, która zorganizuje prace i ogłosi konkurs dla artystów. Pomysł jest taki, żeby plastycy wykorzystali rusztowania zamontowane do remontu kamienicy. Koszty malowidła pokrywają sponsorzy.