Rzeszowska "kranówka" jest pobierana z Wisłoka, a uzdatniana w zakładzie w Zwięczycy. Co pewien czas są z nią jednak problemy. - Czasami w wodzie pojawia się bakteria clostridium. Zdarzają się zakwity glonów. W dodatku Wisłok jest rzeką górską i niesie różne zawiesiny, nieczystości - mówi Adam Tunia, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie.
Zdecydowana większość problemów z wodą w rzeszowskich kranach zostanie wyeliminowana już pod koniec przyszłego roku, dzięki Programowi Poprawy Jakości Wody Pitnej. We wtorek w siedzibie rzeszowskiego MPWiK-u podpisano umowę na realizację drugiego, najważniejszego etapu programu - chodzi o modernizację zakładu uzdatniania wody pitnej w Zwięczycy. Przedsięwzięcie to warte jest około 21 mln euro. Ponad połowa tej kwoty pochodzi z unijnego Funduszu Spójności, resztę wyłożyły MPWiK i miasto Rzeszów.
Inwestycja będzie realizowana przez konsorcjum firm: austriacka Va Tech Wabag z Wiednia i ABT z Częstochowy. Zarówno Austriacy, jak i częstochowianie są zadziwieni rozmachem rzeszowskiego "wodnego" przedsięwzięcia. - Stacje uzdatniania wody realizujemy od 15 lat. Jednak nawet takie miasta jak Poznań czy Warszawa nie były w stanie przeznaczyć tak dużych środków na poprawę wody jak Rzeszów - mówi Stanisław Badora, prezes firmy ABT z Częstochowy.
Na czym ma polegać modernizacja zakładu uzdatniania wody w Zwięczycy? - Będzie to budowa nowego bloku technologicznego z ozonowaniem pośrednim i filtrami węglowymi oraz budowa zbiorników wody czystej. Unowocześnimy też istniejącą już pompownię i chlorownię, wymienimy filtry żwirowe - wyjaśnia prezes Tunia. - Ponadto stosowany dotychczas do dezynfekcji chlor gazowy zostanie zastąpiony dwutlenkiem chloru, który pozwoli zachować wysoki stopień dezynfekcji w całej sieci wodociągowej - dodaje prezes MPWiK.
Co to oznacza dla przeciętnego mieszkańca Rzeszowa? - Woda w kranach będzie zdecydowanie lepsza w smaku. Teraz jeszcze zdarza się, że miewa ona jakiś nieprzyjemny posmak. Po modernizacji stacji w Zwięczycy już tak nie będzie. Ponadto w wodzie nie będą się pojawiały bakterie, które dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii zostaną, mówiąc kolokwialnie "wybite". Rzeszowska woda bez problemu będzie spełniała wszelkie normy zarówno te unijne, jak też i te polskie. A te ostatnie są częstokroć nawet ostrzejsze od unijnych - tłumaczy szef MPWiK.
Pierwsze prace w Zwięczycy rozpoczną się za dwa, trzy tygodnie. Ich zakończenie zaplanowane jest na grudzień 2008. - Wtedy do realizacji pozostanie nam ostatni etap programu poprawy jakości wody - rozbudowa zbiorników wyrównawczych na osiedlu Krakowska Południe, która będzie kosztowała ok. 1,7 mln euro - tłumaczy Adam Tunia.
Rzeszowski Program Poprawy Jakości Wody Pitnej (wszystkie trzy etapy) będzie kosztował w sumie ponad 30 mln euro.