- Uchwała intencyjna została przegłosowana jednogłośnie, po przedstawieniu merytorycznych argumentów - twierdzi Marek Domżała, przewodniczący komisji zdrowia sejmiku województwa. - To oznacza, że przed "Bizielem" szansa na rozwój i większe pieniądze. Kontrakt z Funduszem będzie znacznie wyższy niż teraz. Stanie się tak, ponieważ lecznice akademickie mają wyższe referencje i są lepiej opłacane. Poza tym finansuje je również Ministerstwo Zdrowia.
W minioną środę przekształceniu lecznicy przyklasnął Zbigniew Religa, zgoda jest też po stronie dyrekcji szpitala i związkowców.
- Najpóźniej w przyszłym roku sprawa powinna być sfinalizowana. Wprawdzie minister chciał tego już w listopadzie, ale z doświadczenia wiem, że tak szybko się nie uda - dodaje Domżała.
Teraz trzeba jeszcze rozwiązać problem z zadłużeniem szpitala. Religa obiecał interweniować w centrali Funduszu, żeby ten nie odwoływał się od decyzji sądu - przychylnej lecznicy i jak najszybciej spłacił pieniądze, które należą się szpitalowi z tytułu przyjęć ponad kontrakt z NFZ. Pomoc w spłacie długu obiecał też marszałek.
- Teraz czekamy na decyzję senatu UMK. Jeśli będzie pozytywna, nic już nie stoi na przeszkodzie, żeby szpital przekształcić - mówi profesor Małgorzata Tafil-Klawe, prorektor UMK ds. CM.