Lepper, spec od koni i zabytków

Michał Wojtczuk, Piotr Olechno
2006-08-29, ostatnia aktualizacja 2006-08-29 00:00

Andrzej Lepper krążył we wtorek po Warszawie. Kupcom z Supersamu obiecał, że wpłynie na konserwatora zabytków, by pozwolił im postawić nowy gmach przy pl. Unii Lubelskiej. Zapowiedział też, że wyścigi konne na Służewcu odzyskają dawną świetność

Pracownicy Supersamu usłyszeli od Andrzeja Leppera, że on też popiera wyburzenie tego architektonicznego majstersztyku z początku lat 60. ubiegłego wieku
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Pracownicy Supersamu usłyszeli od Andrzeja Leppera, że on też popiera...
Supersam w kwietniu zamknął nadzór budowlany. Stwierdził, że przeżarty korozją dach może runąć. Spółdzielnia Spożywców "Supersam" chce zburzyć ten pawilon, a na jego miejscu wspólnie z poznańskim funduszem inwestycyjnym BB Investment postawić ośmiopiętrowy budynek biurowo-handlowy. Trzyletni okres rozbiórki i budowy kupcy zamierzają przetrwać w tymczasowej hali handlowej, pod którą Kazimierz Marcinkiewicz, komisarz Warszawy, niedawno wydzierżawił im grunt u zbiegu Puławskiej i Domaniewskiej.

Kupcom Supersam...

Te plany może storpedować wojewódzki konserwator zabytków, który chce wpisać Supersam do rejestru zabytków. - Mamy wątpliwości, czy rzeczywiście budynek nie nadaje się do remontu. Zamówimy własną ekspertyzę - powiedział "Gazecie" Maciej Czeredys z biura konserwatora.

- Działania konserwatora mogą doprowadzić do katastrofy budowlanej i w konsekwencji są skierowane przeciwko ochronie budynku. Szczególnie wobec podjętych działań przez Politechnikę Warszawską w sprawie jego przeniesienia i rekonstrukcji - przekonuje Grzegorz Majewski, prezes spółdzielni.

Wczoraj w proteście przeciwko zamiarom konserwatora kupcy zorganizowali wiec. Pojawił się na nim wicepremier Andrzej Lepper, który obiecał pomoc. Jaką? - Będziemy wywierać nacisk na konserwatora, by nie uznawał Supersamu za zabytek - mówi Ryszard Czarnecki, europoseł Samoobrony, który również uczestniczył w wiecu. - Nie stajemy z konserwatorem do konkursu na wiedzę o zabytkach, na pewno jest fachowcem, ale decyzję w tej sprawie trzeba podejmować, biorąc pod uwagę ludzi - przekonuje. Zapewnia, że Samoobrona nie zainteresowała się sprawą Supersamu, żeby przed wyborami samorządowymi zaprezentować się jako partia broniąca warszawskich kupców. - Trudno, żebyśmy zaniechali interwencji i zajęli się sprawą dopiero dwa dni po wyborach. Biało-czerwonych krawatów na wiecu nie rozdawaliśmy. Jeżeli termin jest dla kogoś fortunny, to dla kupców - przed wyborami urzędnicy czują większą presję i są bardziej wyczuleni na problemy ludzi - utrzymuje.

...koniom wyścigi

Andrzej Lepper pod Supersam przyjechał prosto z toru wyścigów konnych na Służewcu. Tam z kolei przyrzekł, że od kwietnia będą działać pełną parą. Teraz konie ścigają się przy ograniczonej publiczności, która nie może obstawiać wyników. - Nie pozwolę, żeby konie czystej krwi stały się bezużyteczne, a państwowe stadniny miały problemy! - grzmiał. Podkreślał, że tegoroczny sezon wyścigowy zaczął się dzięki 2 mln zł, które wyasygnował. I obiecał, że w przyszłym sezonie będzie można obstawiać wyścigi.

- Żeby Służewiec wrócił do swojej świetności, potrzebujemy więcej pieniędzy. Niezbędna jest też pomoc Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Gospodarki - mówił "Gazecie" Feliks Klimczak, organizator tegorocznego sezonu na Służewcu.

Samoobrona atakuje Supersam - komentarz Dariusza Bartoszewicza

Ogłaszam alert wśród miłośników piękna - Andrzej Lepper zabiera się za lustrowanie warszawskiej architektury. Minister rolnictwa z innymi prominentnymi politykami Samoobrony naciska, by nie chronić budynku, który stanowi wybitne osiągnięcie projektantów z 1962 r. Dlatego właśnie Supersam znalazł się na liście Stowarzyszenia Architektów Polskich, obok stu kilkudziesięciu innych obiektów wzniesionych po drugiej wojnie światowej i stanowiących dziedzictwo naszej kultury współczesnej. Atak elit Samoobrony nastąpił w czasie, kiedy na prestiżowym Massachusetts Institute of Technology w Stanach Zjednoczonych można oglądać wystawę poświęconą dorobkowi prof. Wacława Zalewskiego, jednego z projektantów Supersamu. Kiedy u nas hałaśliwe lobby próbuje za wszelką cenę usunąć halę, amerykańscy studenci podziwiają na zdjęciach i planszach finezję jego lekkiej konstrukcji. Cóż za paradoks.

Decyzja o definitywnym usunięciu Supersamu z pl. Unii Lubelskiej grozi czymś jeszcze - prowizorycznym blaszakiem ze sklepem w rejonie stacji metra Wilanowskiego. Cały ten obszar został już zagracony koszmarnie wielkimi i brzydkimi blokami mieszkalnymi. Do tego bałaganu ma jeszcze dojść "tymczasowy Supersam". Na wieść o tym Andrzej Fabierkiewicz, architekt i autor miejscowego szczegółowego planu zagospodarowania tych okolic przeraził się: "Prowizoryczny sklep na trzy lata? Przecież u nas każdą prowizorkę trzeba przemnożyć przez dziesięć. Będzie tam stać przez lat 30".

I pewnie o to chodzi.

Dariusz Bartoszewicz

  • Lepper, spec od koni i zabytków info20 29.08.06, 22:29

    Jakie piekno i co za alert.Paskuda ten Supersam i przekonaj innych , ze nie.Jest brzydki i winien b yć rozebrany.»

  • Re: Lepper, spec od koni i zabytków miccyg 30.08.06, 00:01

    też nie widzę nic pięknego w tym supersamie, taki sobie, ale to że wyśigi konne mają być reaktywowane to mi się podoba :-)»

  • Lepper, spec od koni i zabytków dennis_lance 30.08.06, 08:43

    Supersam powinien być jak najszybciej wpisany do rejestru zabytków. Warszawa już zbyt dużo ciekawych i wartościowych budynków straciła na rzecz "nowoczesnych" szkarad, żebyśmy mogli sobie »

Najczęściej czytane24 htydzień