Z sondażu przeprowadzonego przez punkty informacji turystycznej w najchętniej odwiedzanych przez turystów miejscowościach regionu wynika, że w tym roku mniej letników przyjechało na Warmię i Mazury - tak raportują biura w Mikołajkach, Węgorzewie, Rucianem-Nidzie, Elblągu i Gołdapi.
Więcej przyjezdnych odwiedziło Giżycko i Pisz. Sezon na dobre rozpoczął się dwa tygodnie temu. Co ciekawe, wyraźnie mniej jest Niemców, którzy z reguły planują wakacje dużo wcześniej. - Przypuszczam, że wielu z nich wzięło urlopy w czerwcu na, kiedy w Niemczech rozgrywano mistrzostwa świata w piłce nożnej - mówi Elżbieta Zawadzka, dyrektor Warmińsko-Mazurskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.
Przeważają turyści z Polski - ci spontanicznie decydują się na wyjazd, gdy jest dobra pogoda. Ale również rodaków nie jest zbyt wielu i bez kłopotów można znaleźć miejsca. Zdaniem Elżbiety Zawadzkiej powodem tego są wysokie ceny. - Mazury są drogie, np. w agrogospodarstwach noc kosztuje 30-35 zł bez wyżywienia. Ci, co świadczą usługi turystyczne, powinni zastanowić się czy nie ma to związku z małym obłożeniem - mówi.