Służby specjalne tropią przekręty na Służewcu

Michał Wojtczuk
2006-06-15, ostatnia aktualizacja 2006-06-16 00:00

Totalizator Sportowy przejmuje wymarły tor wyścigów konnych na Służewcu. W sierpniu znowu mamy obserwować gonitwy i obstawiać zakłady. Coś za coś - część terenów może zostać zabudowana


Fot. KUBA ATYS
Jeszcze nigdy w blisko 70-letniej historii służewieckiego toru sezon wyścigowy nie zaczął się tak późno. Dziś konie pojawiają się tu tylko na treningach. Powodem jest bankructwo dotychczasowego organizatora gonitw - spółki Służewiecki Tor Wyścigów Konnych. Gdy w lutym sąd zadecydował o jej likwidacji, miała 17 mln zł długów.

Poszukiwania nowego organizatora gonitw ciągną się od miesięcy. - Tylko w tym roku minister skarbu zmieniał się trzy razy, mieliśmy też dwóch ministrów finansów i dwóch rolnictwa. Czasami nie bardzo było z kim rozmawiać - mówi Jerzy Budny, prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, który w imieniu skarbu państwa jest wieczystym użytkownikiem 140 hektarów służewieckiego toru. W końcu zaczął rozmowy z Totalizatorem Sportowym. Właśnie podpisali porozumienie, które muszą zatwierdzić ministrowie finansów i skarbu państwa.

Nie obstawimy w kolekturach

- Nasza spółka-córka wydzierżawi teren wyścigów na 30 lat - informuje Magdalena Wojciechowska, rzecznik Totalizatora. Szacuje, że w ciągu kilku lat na Służewcu trzeba zainwestować ponad 40 mln zł. Zakładów na razie nie będzie można zawierać w kolekturach Lotto, a jedynie na Służewcu i torach wyścigowych we Wrocławiu i w Sopocie. Zapowiada, ze wyścigi powinny się rozpocząć pod koniec sierpnia.

- To może się udać, jeśli Totalizator zdąży sprowadzić maszyny do przyjmowania zakładów - mówi Jerzy Budny. Stare automaty zdemontował ich właściciel - konsorcjum spółek Scientific Games z Niemiec i Holandii. Starało się ono o zgodę na przejęcie bankrutującej spółki. Jednak nie zgodził się na to minister finansów, bo negatywną ocenę wystawiła konsorcjum Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

ABW sprawdza

Na tym nie koniec zainteresowania służb specjalnych Służewcem. W kwietniu ówczesny minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel poprosił Zbigniewa Wassermana, koordynatora ds. służb specjalnych, by wziął pod lupę działalność władz zlikwidowanej spółki: "Jestem niemal pewny, że konsekwentnie realizowały strategię generowania strat przez STWK i wykazania, że jej działalność jest nieopłacalna. Miało to na celu doprowadzenie do prywatyzacji gruntów" - napisał.

- ABW prowadzi w tej sprawie śledztwo - przyznaje Marek Pasionek, dyrektor gabinetu politycznego min. Wassermana.

Sprawą zajmowała się już warszawska prokuratura, ale nie dopatrzyła się przestępstwa. Jej rzecznik Maciej Kujawski stwierdza, że trudności spółki wynikały z błędów przy jej zakładaniu. Mówi też o braku koordynacji działań administracji państwowej w sprawie Służewca.

Apartamentowców nie będzie?

Magdalena Wojciechowska przyznaje, że Totalizator chciałby okroić tor wyścigów konnych. Jerzy Budny myśli o likwidacji tzw. roboczego toru wyścigowego, gdzie trenuje się konie. - Na jego miejscu mogłyby powstać obiekty rekreacyjne lub wystawiennicze. Ale na pewno nie apartamentowce. A inwestor musiałby zdobyć zgodę konserwatora zabytków - zapewnia.

Najczęściej czytane24 htydzień