Gruntową drogę przez wiele lat wykorzystywali zmotoryzowani mieszkańcy Północy jako skrót wiodący do Wałów i trasy szybkiego ruchu. Skarżyli się na to spacerowicze - przeszkadzały im pędzące samochody i spaliny. Dlatego drogowcy zastawili przejazd płotkami. Te nie stały się jednak żadną przeszkodą, omijane bez problemu przez bardziej bezczelnych szoferów. I przez niecierpliwych, którzy wybierali tę właśnie dziką drogę, odkąd po zmianie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu Wałów Dwernickiego z ul. Fieldorfa zaczęły tworzyć się korki.
Gdy w ubiegłym roku rozpoczął się kompleksowy remont Wałów, przejazd wzdłuż lasku nieoczekiwanie otwarto, a nawet zniwelowano jego gruntową nawierzchnię - po to, by można było dojechać do zlewni ścieków przy Wałach.
- Nie przewidujemy pozostawienia przejazdu pod laskiem po zakończeniu przebudowy wałów. Opinia Urzędu Miasta jest niezmienna: między osiedlem a terenem rekreacyjnym nie powinny jeździć samochody - zapowiada Jerzy Kocyga, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg.
Pociechą dla kierowców będzie płynniejszy przejazd przez Wały Dwernickiego po zakończeniu ich remontu. U zbiegu z ul. Fieldorfa powstaje obszerne rondo, a jezdnie koło przejazdu kolejowego, prowadzącego do ul. Warszawskiej, zostaną poszerzone, dzięki czemu samochody czekające na otwarcie szlabanu nie będą blokowały miejsca pojazdom zmierzającym w stronę trasy szybkiego ruchu.