Wystawa nazywa się właśnie "Bagaż odnaleziony", a wszystkie pamiątki leżą w szufladach ogromnego stołu. Do kogo należą? Do nowohuckich seniorów, którzy wiele lat temu opuścili rodzinne domy i przyjechali budować swoją dzielnicę. Zabrali ze sobą walizki, w których były rzeczy związane z rodzicami, rodzeństwem, domem. W Hucie założyli własne domy, ale pamiątek z tych pierwszych domów nigdy nie wyrzucili. Schowali je na dnie szaf. O odnalezienie tego bagażu poprosił nowohuckich seniorów Małopolski Instytut Kultury w Krakowie; wystawa był ostatnim elementem projektu, który MIK realizował razem z nimi.