Hofman przed rokiem obronił pracę magisterską "Kampania wyborcza Rafała Dutkiewicza w wyborach na prezydenta Wrocławia". W roku 2005 stanął na czele krajowej młodzieżówki PiS. Rok wcześniej startował w wyborach do europarlamentu. Bez powodzenia. Był asystentem Dawida Jackiewicza, wiceprezydenta Wrocławia, dziś posła PiS. Zanim wszedł do Sejmu (z Konina), pracował w biurze organizacyjnym PiS w Warszawie na stanowisku dyrektora sekretariatu.
Agata Kondzińska: Z Pana biografii nie wynika, żeby miał Pan wiedzę na temat sektora bankowego. Nie boi się Pan...
Adam Hofman: Czego? Kompromitacji?
Tak. Kompromitacji.
Obawy ma się zawsze, dlatego potrzebuję zespołu ekspertów.
Dlaczego chce Pan być członkiem komisji śledczej?
Bo to jest szansa na pokazanie mechanizmów niedostępnych opinii publicznej. Realnych i istniejących, mimo że ukrytych.
A interesuje się Pan działalnością banków?
Miałem na studiach makroekonomię. Zasiadam też w sejmowej komisji skarbu państwa, dużo energii temu poświęcam.
Ale ja pytam o realną wiedzę.
Przyznaję, że będę musiał w bardzo szybkim tempie przyswoić ogrom wiedzy. Ale dlatego zależy mi na niezależnych ekspertach, poza tymi, którymi będzie dysponować komisja. Muszę zbudować własne zaplecze.
Jacy to będą eksperci?
Za wcześnie, żeby podawać nazwiska, bo nie zostałem nawet formalnie członkiem komisji. Ale już ich szukam, m.in. we Wrocławiu.