Cudowny Obraz z Jasnej Góry pojawił się jako element okładki zerowego numeru miesięcznika "Machina", reaktywowanego po czteroletniej nieobecności na rynku. Tyle że Matka Boska ma twarz piosenkarki Madonny - z ciętą blizną na policzku, dokładnie taką samą, jak na czczonym przez Polaków oryginale. Madonny na obrazie są nawet dwie: Dzieciątko także dysponuje rysami twarzy artystki, ma być bowiem wizerunkiem jej córki Lourdes.
- To obraz Piotra Leśniaka namalowany na nasze zlecenie - informuje Piotr Metz, redaktor naczelny "Machiny". - Nosi tytuł "Madonna z Lourdes". To taka gra słów, czyli coś, co często stosuje Madonna.
Numer zerowy nie trafi do kiosków, można go jednak łatwo dostać - i to za darmo. Wystarczy wypełnić stosowne rubryki na stronie internetowej "Machiny". Tak w ciągu trzech dni zamówiło ją 10 tys. osób.
- Sprawa z okładką jest dość prosta - uważa Metz. - Gdy na przełomie września i października dyskutowaliśmy w redakcji, kto będzie bohaterem zerowego numeru, wybór padł na Madonnę, bo właśnie wydawała nową płytę.
Paulini już zaprotestowali; specjalnie wydane oświadczenie podpisał rzecznik Jasnej Góry o. Stanisław Tomoń: "Jesteśmy wstrząśnięci tym, że znów używa się Cudownego Obrazu Matki Bożej z Jasnej Góry do profanacyjnych przekształceń plastycznych i komercyjnych celów reklamowych. W odniesieniu do polskiego patriotyzmu znak Ikony Jasnogórskiej zachowuje swoją szczególną rangę. Od ponad 6 wieków służy on do identyfikacji kultu Najświętszej Maryi Panny jako Królowej Polski. W dziejach naszego narodu i polskiej tradycji kulturowej znak Ikony Jasnogórskiej pełnił w czasie rozbiorów nawet rolę godła narodowego".
W oświadczeniu mowa jest także o tym, że takie wykorzystanie jasnogórskiego wizerunku może być niebezpieczne. Przypominane są aktualne wydarzenia związane z publikacją karykatur Mahometa, które "pokazują, do czego można doprowadzić, gdy nadużywa się wizerunków i symboli wiary religijnej".
- Gdybyśmy spodziewali się zarzutu o obrażanie uczuć religijnych, nie dalibyśmy takiej okładki - zapewnia Piotr Metz. - My tylko chcieliśmy pokazać, jaka jest Madonna. Najbardziej przecież znamy ją z tego, że w swojej twórczości łamie wszelkie tabu. Nasza okładka wpisuje się zresztą w nurt dzisiejszej popkultury. W tym samym czasie, co zerowy numer "Machiny", ukazał się najnowszy numer znanego, wielkonakładowego pisma "Rolling Stone" z hiphopowym muzykiem Kanye Westem, przedstawionym na okładce jako Chrystus. Tak zresztą w popkulturze jest od lat. Przypominam sobie, jak w 1966 roku omal nie doszło do odwołania trasy koncertowej The Beatles, ponieważ John Lennon podczas konferencji prasowej stwierdził, że zespół jest popularniejszy od Jezusa.
"Każdego z godnych pożałowania autorów i promotorów tej reklamy wzywamy - opamiętajcie się!" - kończy się oświadczenie Jasnej Góry.
- Przecież komercjalizacja przedmiotów związanych z kultem jest powszechna także u nas - broni się Metz. - Dewocjonalia, jakie można kupić na stadionie X-lecia w Warszawie, a także w Częstochowie pod Jasną Górą, są na to dowodem.
W latach 90. ubiegłego wieku głośno było o okładce tygodnika "Wprost" z Matką Boską Częstochowską na okładce. Okładka ilustrowała tekst o zatruciu środowiska, a Matka Boża i Jezus mieli na twarzach maski gazowe. Do prokuratury trafiło doniesienie grupy osób, które uznały, że ich uczucia religijne zostały obrażone. - Ostatecznie nikomu nie postawiono zarzutów - informuje prawnik tygodnika Maciej Łuczak. Sprawa z powództwa cywilnego toczyła się natomiast po tym, jak tygodnik "Poznaniak" - aktualnie już nieistniejący - pokazał na okładce Matkę Boską Częstochowską z przypiętym do szaty wizerunkiem Marka Jurka, obecnego marszałka Sejmu.
Katolicka strona internetowa www.tolerancja.net od poniedziałku nawołuje do bojkotu "Machiny" i jej wydawcy, czyli firmy Point Group. "Wydawca jednego z pism powracających na rynek robi sobie niską i tanią reklamę poprzez skandal. Drwiąc z uczuć religijnych wielu ludzi, profanuje wizerunek Najświętszej Marii Panny. Nie pozwól na to! Dołącz do protestu" - czytamy na stronie.