Nie dostarczyli paczek na czas - cd.

izgro
2006-01-03, ostatnia aktualizacja 2006-01-02 00:00

Po naszym artykule o tym, że pani Aleksandra z Opola czekała tydzień na paczkę nadaną priorytetem, na naszym forum internetowym gazeta.pl pojawiło się mnóstwo wpisów osób skarżących się na fatalne usługi opolskiej poczty



Okazało się, że nie była jedyną osobą oczekującą na paczkę przed świętami. Poczta tłumaczyła, że przesyłek było tak dużo, że nie dała rady ich rozwieźć na czas.

Zadzwoniliśmy do Warszawy, do departamentu rynku pocztowego - wydziału kontroli Poczty Polskiej, aby tam zasięgnąć opinii, na jakie zadośćuczynienia mogą liczyć ludzie, którzy na darmo czekali na paczki przed świętami. Wszak poczta nie wywiązała się z umowy cywilnoprawnej, w której zobowiązała się dostarczyć przesyłkę w określonym terminie.

Okazuje się jednak, że przepisy regulujące prawo do reklamacji na poczcie są ułomne. - Ponieważ nie dają możliwości wyegzekwowania od świadczącego usługi pocztowe tego, do czego się zobowiązuje. Ustawodawca nie przewidział kary w takim przypadku - mówi Bogdan Kalisiewicz z departamentu rynku pocztowego.

Departament nie może też ukarać poszczególnych placówek ani ich dyrektorów, jeśli nie sprostali zadaniu. Jedyna przewidziana kara grozi im za nieprzysłanie w terminie sprawozdania ze swej działalności.

Petent zatem może co najwyżej złożyć skargę na poczcie i oczekiwać na przeprosiny, jeżeli znajdzie się ktoś, kto zechce przeprosić. Naczelnik wydziału kontroli poczty w Opolu Marian Goluzda poinformował nas, jak można złożyć takową skargę. Powinna zawierać: imię i nazwisko albo nazwę skarżącego oraz jego adres, określenie rodzaju przesyłki, której dotyczy, uzasadnienie skargi i datę oraz podpis skarżącego.

Najczęściej czytane24 htydzień