Już we sobotę Wigilia, a wielu z nas pod choinką znajdzie prezenty. Jednym z nich może być mały pies lub kotek. Wiceprezes Stowarzyszenia Pomocy Królikom Iwona Kossowska apeluje, aby takich prezentów jednak nie robić. - Może się okazać, że obdarowana osoba lub ktoś z jej rodziny jest uczulona na sierść. Wtedy zamiast radości będzie płacz, a zwierzaka trzeba będzie się pozbyć. Ponadto zwierzę przestanie być po jakimś czasie przytulanką, będzie wymagało systematycznej opieki, a nie każdy jest gotowy taki ciężar udźwignąć - mówi.
Według obrońców zwierząt niechciany prezent można oddać do sklepu, a zwierzaka nie. Trafi więc w najlepszym razie do schroniska. Albo na ulicę.
- Zdarza się, że psy wyrzucane są z samochodu lub przywiązywane do drzew. A klatki z królikami znajdowaliśmy na śmietnikach. Zostawione w takich warunkach zwierzę, szczególnie zimą, tuż po świętach, długo nie wytrzyma - zauważa Kossowska.
Szczegóły dotyczące akcji znaleźć można na stronie internetowej www.kroliki.net