Prezydent odwołał wicepremiera i ministra rolnictwa Andrzeja Leppera

mp, jg, PAP
2007-07-09, ostatnia aktualizacja 2007-07-09 00:00
Andrzej Lepper
Andrzej Lepper
Fot. Aleksander Prugar / AG

Na wniosek premiera Jarosława Kaczyńskiego prezydent Lech Kaczyński odwołał w poniedziałek Andrzeja Leppera z funkcji wicepremiera i ministra rolnictwa. - Moja dymisja to koniec koalicji - odpowiada Andrzej Lepper.

"Podjęta decyzja wynika z faktów, które wyszły na jaw w związku z działaniami Centralnego Biura Antykorupcyjnego dotyczącymi korupcji na wielką skalę. W związku z tą sprawą zostały aresztowane dwie osoby" - mówi Dziedziczak.

Lepper: Moja dymisja to koniec koalicji

Szef Samoobrony poinformował w TVN 24, , że w trakcie spotkania z premierem powiedział, że chce podać się do dymisji. Wcześniej miał mu to zaproponować sam premier. - To nie w porządku, że umawiamy się z premierem na moją dymisję, a po moim wyjściu on występuje do prezydenta o dymisję - mówił Lepper.

- My w takim rządzie jako Samoobrona uczestniczyć nie będziemy - oświadczył Lepper.

Lepper zapowiedział, że o jego dymisji debatował będzie we wtorek klub Samoobrony. Dodał, że jeszcze w poniedziałek wezwie do siedziby partii prezydium ugrupowania, by omówić tę sytuację.

- Do tego rządu oświadczam (...) z ręką na sercu, nie wrócę - powiedział Lepper w "Kropce nad i" w TVN24. Według niego, posłowie Samoobrony jednoznacznie opowiedzą się za wyjściem z koalicji. "Nasze drogi się rozeszły" - podkreślił.

Lepper: Na moje dzieci mogę się zakląć

Lepper mówił, że zapewniał premiera o swojej niewinności. - Na moje dzieci mogę się zakląć - mówił.

Andrzej Lepper powiedział w telewizji TVN24, że zatrzymane osoby chciały, powołując się na swoje wpływy w Ministerstwie Rolnictwa, nielegalnie przekwalifikować grunty rolne. Dodał, że CBA wkroczyło do Ministerstwa w piątek, bez jego wiedzy.

Lepper powiedział również, że od piątku odbywa się nieczysta gra wokół jego osoby, a on sam został wcześniej poinformowany, że mają mu być podrzucone kompromitujące materiały. - Podejrzewam, że były też podsłuchy - mówił Lepper.

"Tego pana znam, nie wypieram się tego"

Jedna z zatrzymanych przez CBA osób, o których mówił Lepper to Piotr Ryba. - Podobno on i jakiś inny pan, którego nie znam, obiecywali, że mogą pomóc w przekwalifikowaniu ziemi powołując się na znajomości - mówił Lepper w "Kropce nad i". - Pana Rybę znam, nie wypieram się tego. To była luźna znajomość. Był dziennikarzem TVP Wrocław, Radia Aplauz. Był ze mną w grupie biznesowej w Chinach i Maroko. Był też kandydatem "Samoobrony" do rady nadzorczej TVP. Czy Piotr Ryba miał jakieś układy, to ja nie wiem - mówił Lepper w TVN 24.

Ziemia o której chodzi to działka w gminie Mrągowo. Lepper zapewniał, że nie zna jej właściciela. Mówił też, że decyzję o przekwalifikowaniu podjął wiceminister rolnictwa z PiS Henryk Kowalczyk. Były wicepremier tłumaczył, że nie zaakceptowały jej jeszcze władze resortu. Kowalczyk powiedział w TVN 24, że była tylko wstępna zgodna Departamentu Obrotu Ziemią.

Zdaniem Leppera zła atmosfera wokół niego trwała od kilku dni. Mówił, że podczas pielgrzymki na Jasnej Górze premier nie chciał z nim rozmawiać. Na piątkowym posiedzeniu kierownictwa resortu nie było ani jednego z wiceministrów z PiS. - Miałem też telefony, żebym zniknął - mówił Lepper.

Sondaż: Samoobrona poniżej progu wyborczego

W czerwcowym sondażu PBS Samoobrona, i LPR są pod 5-proc. progiem wyborczym. Gdyby wybory odbywały się w czerwcu Andrzej Lepper i Samoobrona nie znaleźliby się w parlamencie. To najsłabszy od wyborów w 2005 r. wynik koalicjantów PiS. Na szczycie stabilnie - prowadzi PO (32 proc.), przed PiS (28 proc.), a obie główne partie zyskały w dwa tygodnie po jednym punkcie procentowym. Na trzecim miejscu LiD - 13 proc., także o 1 pkt proc. więcej niż w poprzednim sondażu.

Najczęściej czytane24 htydzień