Premier o mediatorach: Nie mamy zamiaru rozmawiać z osobami prywatnymi - czytaj
- Chcemy rozmawiać z tymi, którzy rzeczywiście reprezentują służbę zdrowia. Teraz widać, komu chodzi o załatwienie spraw społecznych, a komu o politykę - powiedział premier Kaczyński, komentując bojkot rozmów w centrum "Dialog". Szef rządu, pytany o okupację kancelarii, powtórzył, że jest to przestępstwo. - Będziemy musieli zawiadomić o tym prokuraturę - powiedział. Premier podkreślił też, że "za czasów rządów SLD takie okupacje miały miejsce i nikt nie protestował, kiedy okupujący byli usuwani siłą".
Bojkot rozmów w "Dialogu"
"Forum Związków Zawodowych, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Związek Zawodowy Lekarzy i wszystkie zawody medyczne zrzeszone w tych centralach, Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, Naczelna Rada Lekarska - solidaryzując się z OZZPiP - jednomyślnie podjęły decyzję, że nie będą uczestniczyć w spotkaniu z premierem Jarosławem Kaczyńskim w Centrum Partnerstwa Społecznego Dialog" - powiedziała rzecznik pielęgniarek Ewa Obuchowska.
Jak powiedziała Krystyna Ciemniak z OZZPiP "każdy gospodarz przyjmuje interesantów w swoim domu. - Tutaj jest siedziba premiera i nasze koleżanki oczekują przez cały czas na to, że pan premier wreszcie usiądzie za nami do rozmów. Przecież on sam nas tutaj zaprosił. My chcemy przekazać mu nasze postulaty - powiedziała.
Tymczasem premier od wtorku kilka razy proponował rozmowy właśnie w Centrum na Limanowskiego i odmawiał spotkania w kancelarii.
Protest do 15 sierpnia?
W miasteczku namiotowym pod kancelarią przebywa stale ponad tysiąc kobiet - ich przedstawicieli powiedziały dziś, że złożyły wniosek o pozwolenie na protest do 15 sierpnia. Pielęgniarki domagają się zwiększenia płac - zapowiedziały, że nie odejdą, dopóki rząd nie spełni ich żądań.
Premier powiedział w zeszłym tygodniu, że zwiększenie pensji dla pielęgniarek jest możliwe jedynie pod warunkiem, że zostaną podniesione podatki dla najbogatszych i że chce przeprowadzenia w tym celu referendum. Sprzeciwia się temu opozycja. Na zorganizowanej przed Kancelarią Premiera konferencji prasowej pielęgniarki przedstawiły swoich negocjatorów- legendę "Solidarności" Henrykę Krzywonos, byłą senator i lekarkę Olgę Krzyżanowską i prof. Andrzeja Rzeplińskiego. Do negocjatorów może też dołączyć Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski
Pielęgniarki poinformowały że w "miasteczku" Przed Kancelaria Premiera są już 123 namioty, cały czas przybywa autokarów. - To że najmniej zarabiamy, to że jesteśmy kobietami nie daje nikomu prawa, żeby nas lekceważyć - powiedziała przedstawicielka strajkujących pielęgniarek.
Krzyżanowska: Upór rządu podsyca konflikt
- Jest dobra wola rozmów z rządem, ale nie na upokarzających warunkach - powiedziała Olga Krzyżanowska. Podkreśliła, że upór rządu sprawia, że konflikt narasta. Odnosząc się do przebywających w Kancelarii pielęgniarek powiedziała, że blokada kontaktów z nimi jest niewłaściwa, podsyca konflikt. Krzyżanowska przywołała wydarzenia ze strajku w sierpniu 1980 roku, kiedy także doszło do strajku służby zdrowia. Wówczas zdaniem Krzyżanowskiej władza komunistyczna nie blokowała kontaktu ze strajkującymi.
Rzepliński: Pielęgniarki nie popełniły przestępstwa
- Szukamy takich rozwiązań, które sprawią, że pan premier zachowa twarz - powiedział jeden z negocjatorów - prof. Andrzej Rzepliński z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jego zdaniem w tej chwili najważniejszy jest los czterech okupujących Kancelarię pielęgniarek. Rzepliński powiedział, że w tej sytuacji do negocjacji powinien włączyć się Rzecznik Praw Obywatelskich. Jego zdaniem sytuacja, w której rzecznik nie może wejść do budynku Kancelarii i spotkać się z pielęgniarkami jest niezgodna z konstytucją. - Obowiązkiem rzecznika jest wejście do każdego pomieszczenia, gdzie jest człowiek w potrzebie - powiedział. Według Rzeplińskiego pielęgniarki nie popełniły przestępstwa i nie jest w tej sprawie potrzebne zawiadomienie do prokuratury. - Proszę aby premier zaczął rozmawiać - powiedziała na koniec Henryka Krzywonos.