Ujazdowski o zmianach w spisie lektur: Tradycja narodowa w wersji PRL

asz
2007-06-04, ostatnia aktualizacja 2007-06-04 00:00

- Zaproponowane przez MEN zmiany w spisie lektur to tradycja narodowa w wersji PRL - powiedział dzisiaj Kazimierz Ujazdowski. Minister kultury podkreślał, że "nie godzi się" na usunięcie ze spisu lektur dzieł Gombrowicza, Herlinga-Grudzińskiego i Conrada.

Kazimierz Michał Ujazdowski
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Kazimierz Michał Ujazdowski
- Lista lektur musi uwzględniać całość polskiej literatury. Mam wrażenie, że literaturę emigracyjną potraktowano po macoszemu, zupełnie tak jak w PRL-u - powiedział Ujazdowski.

Minister podkreślił, że "nie ma zgody" na obecność w spisie lektur trzech książek Jana Dobraczyńskiego. - To nie był pierwszoplanowy autor, trzeba zwracać uwagę na hierarchię - stwierdził Kazimierz Ujazdowski.

"Wojna Sienkiewicza z Gombrowiczem jest bezsensowna"

Kanon lektur szkolnych powinien szanować całość polskiej literatury i bezsensowna jest wojna Sienkiewicza z Gombrowiczem, bo dla obu autorów jest miejsce - powiedział Ujazdowski.

Zdaniem Ujazdowskiego, należy też zachować, a nawet wzmocnić łączność z literaturą zachodnio-europejską, dlatego na liście lektur muszą zostać Franz Kafka, Joseph Conrad i Goethe.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowuje projekt rozporządzenia w tej sprawie. Zdaniem Ujazdowskiego, zaproponowany przez wicepremiera Giertycha kanon lektur jest wynikiem chaosu przy jego opracowywaniu i należy poświęcić więcej czasu na jego konsultacje.

Najczęściej czytane24 htydzień