- Lista lektur musi uwzględniać całość polskiej literatury. Mam wrażenie, że literaturę emigracyjną potraktowano po macoszemu, zupełnie tak jak w PRL-u - powiedział Ujazdowski.
Minister podkreślił, że "nie ma zgody" na obecność w spisie lektur trzech książek Jana Dobraczyńskiego. - To nie był pierwszoplanowy autor, trzeba zwracać uwagę na hierarchię - stwierdził Kazimierz Ujazdowski.
"Wojna Sienkiewicza z Gombrowiczem jest bezsensowna"
Kanon lektur szkolnych powinien szanować całość polskiej literatury i bezsensowna jest wojna Sienkiewicza z Gombrowiczem, bo dla obu autorów jest miejsce - powiedział Ujazdowski.
Zdaniem Ujazdowskiego, należy też zachować, a nawet wzmocnić łączność z literaturą zachodnio-europejską, dlatego na liście lektur muszą zostać Franz Kafka, Joseph Conrad i Goethe.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowuje projekt rozporządzenia w tej sprawie. Zdaniem Ujazdowskiego, zaproponowany przez wicepremiera Giertycha kanon lektur jest wynikiem chaosu przy jego opracowywaniu i należy poświęcić więcej czasu na jego konsultacje.