Takim plakatem zaklejono w sobotę billboard na skrzyżowaniu ulic Pułaskiego i al. Wielkopolskiej w Poznaniu. Obraz powstał podczas niedawnych warsztatów w pobliskim squacie Rozbrat, siedzibie poznańskich anarchistów. Twórcy warsztatów informują, że dzieło to jest politycznym komentarzem autorstwa Radykalnej Akcji Twórczej RAT, warszawskiej grupy artystycznej Vobin i poznańskiej formacji Manufaktura, która ostatnio wsławiła się plakatem przedstawiającym zmodyfikowany herb Poznania - w miejscu świętych Piotra i Pawła umieszczono prezydenta Grobelnego i biznesmena Jana Kulczyka.
Organizatorzy przedsięwzięcia wolą pozostać anonimowi. Jeden ze współtwórców warsztatów twierdzi, że plakat nie profanuje wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej, mimo że na ulicy pojawił się w dzień, gdy polski Kościół obchodzi jej święto.
- Ten rysunek jest drastyczny, radykalny. Ma prawo nie podobać się osobom wierzącym i uważającym, że głowom państwa należy się szczególna cześć. Choć nie sprzyjam obecnie rządzącym, to skojarzenie braci Kaczyńskich z Hitlerem uważam za grubą przesadę - komentuje dr Krzysztof Podemski, socjolog z Uniwersytetu Adama Mickiewicza.
Szef poznańskiego PiS Jan Filip Libicki: - Jeszcze go nie widziałem. Jeśli jednak mieści się w granicach politycznego dyskursu, to wszystko jest w porządku, bo każdy ma prawo głosić własne poglądy. Gdyby okazało się, że jego forma godzi w uczucia religijne, to podejmiemy odpowiednie kroki.
|
ŹRÓDŁO:
|  |