Uroczystość wręczenia zaświadczeń miała bardzo uroczysty charakter. Odbyła się w Pałacu na Wodzie w warszawskich Łazienkach. Obecni byli zarówno prezydent
Lech Kaczyński, jak i premier
Donald Tusk. Uroczystości rozpoczął przewodniczący PKW Ferdynand Rymarz. Pogratulował zwycięzcom wyborów europarlamentarnych i podkreślił, że każdy z nich pokonał 26 współkandydatów.
Przypomniał, że w ciągu 3 miesięcy Sąd najwyższy rozstrzygnie o ważności wyborów.
"To będzie trudne 5 lat" Nowo wybranym europosłom pogratulował również prezydent Lech Kaczyński. - Przed wami trudne pięć lat - powiedział prezydent. - W tej kadencji znaczenie europarlamentu będzie jeszcze większe, o ile Traktat Lizboński wejdzie w życie - dodał.
Prezydent określił Unię Europejską jako największy eksperyment, "jeśli chodzi o zasadę solidarności jako zasadę, która dominuje nad zasadą równowagi sił i konkurencji". Podkreślił, że w Unii to się udało w takim stopniu, w jakim jest to możliwe. - Nie należy próbować pogłębiać tego sukcesu tak, aby zmienił się w porażkę, bo granica między jednym a drugim jest bardzo cienka - przestrzegał prezydent.
"Myślcie o Polsce" - Powinniście zawsze myśleć o jednym: o kraju, w stolicy którego pięknym parku w tej chwili się znajdujemy - o Polsce - zwrócił się prezydent do posłów.
Prezydent żartował, że pięć najbliższych lat będzie dla nich bardzo męczących, "bo to się bez przerwy lata samolotem w jedną i w drugą stronę".
Zaświadczenia wszystkim nowo wybranym europosłom wręczał Ferdynand Rymarz, później każdemu uścisnął dłoń prezydent oraz premier.