Ron Bowles stworzył skrypt, który zeskanował i zebrał te profile na Facebooku, które nie były objęte specjalnymi zabezpieczeniami ochrony prywatności. Lista zwiera m.in. imiona i nazwiska oraz linki do profilu. Dane umieścił w serwisie Pirate Bay, największym portalu służącym do przesyłania i dzielenia się plikami. Użytkownicy, którzy ściągnęli listę komentują, że możliwość zebrania w jedno miejsce danych tylu ludzie jest "niesamowita, ale równocześnie trochę przerażająca".
Bowles twierdzi, że stworzył listę danych, żeby zwrócić uwagę ludzi, którzy bezmyślnie udostępniają informacje o sobie w internecie, na sprawy związane z prywatnością. Podkreśla, że jego protest jest "atakiem etycznym", ponieważ nie udostępnił numerów telefonów, adresów email i zdjęć, co teoretycznie też mógł zrobić. Facebook zaznacza, że mężczyzna nie załamał praw prywatności, ponieważ wszystkie informacje z listy były już wcześniej dostępne w Internecie.
- Użytkownicy Facebooka są właścicielami informacji o sobie; mogą dzielić się z nimi z kim chcą i kiedy chcą - ogłosił Facebook w oświadczeniu przesłanym BBC - W tym przypadku udostępnione są tylko te informacje, które ludzie zdecydowali się upublicznić.
Jednak Simon Davies z organizacji pozarządowej Privacy International twierdzi, że internauci nie zostali wystarczająco ostrzeżeni przez Facebooka, że ich dane mogą zostać ujawnione w taki sposób. - Portal powinien był przewidzieć tego typu atak na prywatność i zapobiec mu - mówi - Nie potrafię sobie wyobrazić, że firma, w której pracują setki informatyków, nie zdawała sobie sprawy z możliwości tak dużego nagięcia praw prywatności. Ludzie nie rozumieją ustawień prywatności na Facebooku i taki jest tego skutek.
Źródło: Tokfm.pl
Komentarze (13)
ludzie po co wam konto na fuckyouface ?
Od kiedy imie i nazwisko jest wielka tajemnica? jest i w ksiazce telefonicznej i w spisach urzedowych, zreszta - po to jest by nas identyfikowac. Wielka mi sensacja. Gdybym nie chcial by ludzie widzieli jak sie nazywam to musialbym chyba wyjechac na bezludna wyspe. Nie ma przeciez klopotu z bieganiem po profilach ludzi ktorych sie nie zna, wiec taki "pirataz" na poziomie przedszkolaka nie jest dla mnie zadna sensacja. Jak chcecie prywatnosci, zastrzelcie sie, ale i na trumnie nazwisko bedzie, wiec dupa
Wszystkie takie strony ktoś tworzy by kasę robić. Ktoś tam się loguje i umieszcza jakieś dane. Nie łapię problemu z tymi danymi. ktoś najpierw umieszcza dane a później się czepia że je kradną. Przecież nikt nikogo nie zmusza do zakładania kont gdziekolwiek.
Boże, tylko co w tym jest takiego strasznego ?
Ja mam profil dostępny na Facebooku ? I zdaje sobie z tego sprawę. Nie umieszczam kompromitujących mnie zdjęć, nie obnoszę się ze skrajnymi poglądami.
Czy to że ktoś zna moje Imie i nazwisko i datę urodzenia jest czymś takim strasznym ?
Popadamy z jednej obsesji w drugą
A czy w przypadku NK jest inaczej?
Ludziska zamieszczają tam takie informacje, że czasem włosy dęba stają!
Nowy samochód - chwalą się...
Dziecko - jest fota...
Zdjęcia w mieszkaniu - widać co masz na wyposażeniu....
A potem dopiero zdziwko, że chata okradziona !!!
No ale za to US się cieszy... hehe
Cóż to za odkrycie, że na portalu, na którym zamiast "ksyw" czy "nicków" używa się swojego imienia i nazwiska, można to imię i nazwisko zobaczyć?
"..nie udostępnił numerów telefonów, adresów email i zdjęć" - co tu udostępniać, skoro ci ludzie sami już to zrobili? Nie ma chyba wśród użytkowników ludzi, którzy nie wiedzą czym jest internet?
Co innego, gdyby facet opublikował dane z ich komputerów, ale po co robić zamieszanie, że ktoś skopiował dane z jednej strony i opublikował je na drugiej?
@itwasme: A kto na naszej klasie nie zaakceptował regulaminu? Czy nk nie pozbawiła się niechcąco zgody tych osób na przechowywanie ich danych osobowych? Od kilku lat wszystkim muszę pisać formułki, że wyrażam zgodę itd, a tu nk wypowiedziała warunki, nowej zgody nie mają, a dane udostępniają. Nie strzelili sobie przypadkiem w stopę?
Kto nie umie porządnie ustawić ustawienia prywatności, nie powinien w ogóle być na takich serwisach: www.vnations.net/php-bin/refer.php?r=lukasznaw
Trzeba być kompletnym idiotą, żeby sądzić, że w internecie można mieć jakąkolwiek prywatność. Wszystko co zamieszcza się w internecie staje się publiczne, bo internet z natury jest rzeczą publiczną!
Użytkownicy sami udostępnili dane na Facebooku, na to wyrazili zgodę. Ale czy wyrazili zgodę na publikacje tych danych w serwisie Pirate Bay?